Kolejne biura podróży padną we wrześniu

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
23 lipca 2009, 03:00
Praca za granicą
Praca za granicą/ST
Upadek biura podróży Kopernik to początek fali bankructw na polskim rynku turystycznym – uważają eksperci. Kulminacji trzeba się spodziewać pod koniec sezonu, czyli w sierpniu i wrześniu. Najbardziej zagrożone upadkiem są małe podmioty. Największe biura podróży powinny obronić się w tym roku przed bankructwami.

– Wówczas jest największe ryzyko utraty płynności finansowej przez biura podróży. Szczególnie te, które działają na zasadzie piramidy finansowej – zauważa Jacek Dąbrowski, dyrektor ds. finansowych i relacji inwestorskich w Triadzie. I tłumaczy, że w takich biurach klient dokonujący rezerwacji wczasów wpłaca pieniądze, ale opłaca nie swój przyszły wyjazd, lecz wakacje osoby, która właśnie wylatuje na wakacje.

Dla wyjeżdżających pod koniec sezonu może zabraknąć środków na opłacenie ich pobytu pod koniec sezonu. Liczba chętnych na zagraniczne wycieczki spada w tym okresie. W III kwartale sprzedawana jest co prawda oferta zimowa, ale wpływy z niej są jeszcze niewystarczające, by można było regulować zobowiązania za klientów wylatujących we wrześniu.

Znaczenie ma również wzrost sprzedaży ofert last minute w maju i czerwcu, co również mogło zagrozić płynności finansowej wielu touroperatorów. Biura, którym nie udało się zredukować zbyt rozbudowanych planów na ten rok, zostały zmuszone do sprzedaży wycieczek poniżej kosztów. Zdarzały się tygodniowe wyjazdy do czterogwiazdkowych hoteli w Turcji, czy Egipcie, w opcji all inclusive, za nieco ponad 800 zł.

Zdaniem Piotra Czornieja, z Exim Tours, największe biura mogą jednak nie obawiać się o przyszłość. Pozostałe próbują ratować się i za wszelką cenę usiłują zdobyć klientów.

Prognozowany na ten rok 20-proc. spadek wartości rynku czarterowej turystyki wyjazdowej, szacowany na koniec 2009 r. na 3,9 mld zł, może się pogłębić – przynajmniej do 25 proc.

Dlaczego?

– Ponieważ klienci, którzy jeszcze nie zarezerwowali wakacji, mogą w obawie przed tym, że wybrane przez nich biuro zbankrutuje w ogóle zrezygnować z wakacji – wyjaśnia Anna Zielińska z internetowego biura podróży Fly.pl.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: GP/forsal.pl
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj