| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
2011-09-28 03:10
Pogardliwym mianem nic niewartych umów o pracę nazywa się także te na czas określony, które gwarantują zatrudnionym wszelkie przywileje – urlop czy zwolnienie lekarskie
Obok wysokich opłat za przedszkole to właśnie śmieciowe umowy o pracę stały się jednym z motywów przewodnich tegorocznej kampanii wyborczej. I jak to bywa w przedwyborczej gorączce, politycy nie wiedzą nawet, z czym dokładnie walczą.
Pojęcie śmieciowych umów zrobiło zawrotną medialną karierę po ogłoszeniu rządowego raportu „Młodzi 2011”. Wynika z niego, że w Polsce funkcjonuje dualny rynek pracy. Są pracownicy uprzywilejowani, zatrudnieni na stałe (czyli na podstawie umów o pracę na czas nieokreślony) oraz cała reszta zatrudnionych, którzy pracują na podstawie terminowych kontraktów. W praktyce na potrzeby kampanijnej retoryki za śmieciowe umowy uznano i kontrakty cywilnoprawne (np. zlecenia), i o pracę na czas określony, bo oba typy umów nie gwarantują stabilności zatrudnienia, uniemożliwiają starania o kredyt i przyczyniają się do tego, że młodzi odkładają decyzję o założeniu rodziny.
To jednak wyjątkowo nietrafne uproszczenie, za pomocą którego wprowadza się w błąd opinię publiczną i manipuluje wyborcami. Rzeczywiście umowy o pracę na czas określony i kontrakty cywilnoprawne łączy to, że można je łatwo wypowiedzieć. Z osobą zatrudnioną na podstawie np. umowy-zlecenia można się rozstać z dnia na dzień, a z pracownikiem zatrudnionym na czas określony – za dwutygodniowym wypowiedzeniem, bez uzasadnienia. Na tym jednak podobieństwa się kończą. W przeciwieństwie do zleceniobiorców osoby pracujące na czas określony są objęte kodeksem pracy. Tak jak zatrudnionym na stałe przysługuje im prawo do płatnego urlopu, obowiązuje je ośmiogodzinny dzień i pięciodniowy tydzień pracy. Za nadgodziny otrzymują dodatkowe wynagrodzenie. Firma zawsze musi zgłaszać tych pracowników do ZUS, opłacać ich składki na ubezpieczenia społeczne i zapewnić wstępne, okresowe i kontrolne badania lekarskie. Czy takie warunki pracy można nazywać śmieciowymi tylko dlatego, że nie gwarantują zdolności kredytowej?
Osoby, które tak twierdzą, kpią z tych, którzy naprawdę pracują bez prawa do jakichkolwiek przywilejów. Czyli z osób długotrwale zatrudnionych na podstawie umów cywilnoprawnych, zawieranych po to, aby uniknąć rygorów kodeksu pracy. Ci zatrudnieni mają tylko takie uprawnienia, jakie są w stanie wynegocjować z firmą. Zamiast więc kruszyć kopie o ograniczenie liczby czasowych umów o pracę, które gwarantują godne warunki jej wykonywania, warto zastanowić się, jak zwalczać patologię obchodzenia kodeksu pracy. Może kampania taka nie zaprowadzi do urn 3,4 mln potencjalnych wyborców zatrudnionych na czas określony, ale przynajmniej naprawdę będzie dotyczyła śmieciowych warunków pracy.
>>> Czytaj też: Szokujące statystyki: pracy będzie coraz mniej
| TANIE kredyty mieszkaniowe BEZPŁATNE porównanie. SPRAWDŹ! | Oszczędzaj na lokacie 8,5% Sprawdź! | Kredyty dla firm Porównaj i wybierz najlepszy! | 300 zł premii za otwarcie konta i Premia do 300 zł.Sprawdź teraz!. |

kredytymakroekonomiainwestycje
2012-05-26 11:23
Polska ma najmniejsze nasycenie kredytowe. Pożyczki dla firm to tylko 17 proc. PKB, gdy średnia w strefie euro – 50 proc. »

2012-05-26 10:30
Na 250 mld dol. oszacowano w raporcie American Gas Association (AGA) oszczędności użytkowników gazu w USA - osób indywidualnych, firm, przemysłu i energetyki - dzięki zwiększeniu wydobycia gazu łupkowego w ostatnich trzech latach.»

polityka i gospodarkamakroekonomiaFinancial Times
2012-05-26 10:27
Może się to wydawać niepokojącym scenariuszem. Proeuropejski prezydent odsunięty od władzy przez wyborców rozeźlonych kryzysem gospodarczym, którzy woleli radykalnego kandydata.»

2012-05-26 09:45
Firmy energetyczne poważnie interesują się zastosowaniem koncepcji małego reaktora jądrowego - powiedział PAP Jose Reyes z firmy NuScale, projektującej taki reaktor. Rząd USA oferuje 450 mln dol. pomocy na rozwój takich projektów.»

2012-05-26 09:24
Informacje o wydarzeniach kulturalnych i sportowych, opisy tras turystycznych i rozkład jazdy z wyszukiwarką połączeń - to niektóre z elementów mobilnego przewodnika miejskiego, specjalnej aplikacji uruchomionej przez Wrocław przed Euro 2012.»

2012-05-26 09:10
FoodCare, właściciel marek Black, Gellwe czy Fitella, rozważa wniesienie do sądu sprawy przeciwko Grupie Maspex, będącej liderem na rynku napojów niegazowanych. Chodzi o podobieństwo do Frugo wprowadzonego niedawno do sprzedaży przez tę drugą firmę napoju Life.»

prywatyzacjatransportlotnictwo
2012-05-26 08:30
Najpierw inwestor pojawi się w Krakowie, potem w Gdańsku i Katowicach.»

2012-05-26 08:07
W najbliższej okolicy Stadionu Narodowego w Warszawie trwają drobne prace i remonty związane z Euro 2012; odnawianą elewację mostu Poniatowskiego zdążyli już częściowo zniszczyć wandale. Do końca miesiąca ma zniknąć nielegalny bazar przy ul. Zamoyskiego.»

2012-05-26 08:00
Zastępca prezydenta Gdańska Andrzej Bojanowski, odpowiedzialny za inwestycje związane z Euro 2012, powiedział PAP, że infrastrukturalnie organizacja mistrzostw w tym mieście jest niezagrożona, a Gdańsk wizerunkowo już wiele zyskał na tej imprezie.»

2012-05-26 08:00
Od stycznia do marca sprzedano tyle urządzeń, ile rozeszło się w przez połowę ubiegłego roku - donosi "Rzeczpospolita".»
Last minute? Na pewno nie w te wakacje
Jak optymizm i pesymizm powodują spadek cen ropy
Sztuczna inteligencja może pojawić się wcześniej niż reforma emerytalna
Niech Eurowizja obnaży rzeczywistość Azerbejdżanu
Dzieje powojennej Europy zmierzają do katastrofy| EUR/PLN | 4.3545 | minus | -0.0102 PLN |
| USD/PLN | 3.4797 | minus | -0.0030 PLN |
| CHF/PLN | 3.6254 | minus | -0.0081 PLN |
| GBP/PLN | 5.4618 | plus | 0.0044 PLN |
Last minute? Na pewno nie w te wakacje




Jestem przekonany, że stosunki pracy inne niż umowa na czas nieokreślony nazwał ŚMIECIOWYMI jakiś aparatczyk związkowy "urzędujący" w gabinecie za krotność płacy w zakładzie i w ogóle nie do ruszenia, albo też inny pieszczoch budżetu., może partyjny politykier ? Określenie jest idiotyczne i obraźliwe, bo kto niby pracuje na umowach śmieciowych ? Śmieci ?? Ludzkie śmieci ? Jad bijący z tego pojęcia kojarzy się nieodparcie z kaczyńskimi łże, lumpen itp. niepodwórkowymi określeniami. Do kampanii wyborczej genetycznych patriotów pasuje.