"Terminal zapewni możliwość pozyskania 5 mld m3 LNG, a po rozbudowie 7,5 mld m3 – co jest połową polskiego zużycia. PGNiG teraz podniósł wydobycie, więc kolejne 5 mld m3 generujemy sami i możemy całą resztę sprowadzić rewersami. Przed negocjacjami w 2022 r z Gazpromem będziemy bardzo elastyczni jeżeli chodzi o dostarczanie surowców. Będziemy w zupełnie innej sytuacji jeżeli chodzi o dywersyfikację źródeł tego surowca " – powiedział Roszkowski w rozmowie z ISBnews.

Podkreślił, że jednocześnie cena gazu na rynku światowym staje się konkurencyjna i rynek ten staje się dla Polski otwarty.

"W sytuacji kiedy rozbudujemy gazoport, kiedy będzie powstawał kolejny, i nasza sieć rurociągowa umożliwi w pełni wykorzystywanie rewersu, będziemy mogli być lokalnym hubem i za kilka-kilkanaście lat przez nasze połączenia będziemy mogli dostarczać surowiec do krajów, które nie mają dostępu do morza i które są ograniczone, jeżeli chodzi o elastyczność w dostawie tego surowca" – dodał.

>>> Czytaj też: Terminale LNG, kable warte miliardy. To koniec dominacji Rosji w regionie Bałtyku

Zdaniem eksperta, uruchomienie terminala pozwoli w dalszej perspektywie na dostawy także z nowych kierunków geograficznych.

"Spółki, które zajmują się gazem i infrastrukturą, już od dłuższego czasu prowadzą rozmowy na temat dostawy surowca przede wszystkim z Ameryki Północnej. Otwarcie tego rynku spowoduje korzystny wpływ na cenę, to po pierwsze. Poza tym są to nasi partnerzy w ramach NATO" – powiedział Roszkowski.

Do terminala LNG w Świnoujściu dopłynął dziś pierwszy gazowiec, z ponad 200 tys. m3 skroplonego gazu dostarczonego przez Qatargas. Po zakończeniu prac rozruchowych terminal LNG w Świnoujściu osiągnie gotowość eksploatacyjną pod koniec maja 2016 r.

Terminal LNG w Świnoujściu to jedna z największych instalacji regazyfikacyjnych w Europie i największa w basenie Morza Bałtyckiego. Będzie mógł przyjmować 5 mld m3 gazu rocznie i 7,5 mld m3, jeżeli zostanie wybudowany kolejny, trzeci zbiornik. To połowa zużycia gazu w Polsce.

W 2009 roku z Unii Europejskiej Polska mogła sprowadzić jedynie 1 mld m3 gazu rocznie, w 2015 – już 10,2 mld m3. W ciągu ostatnich sześciu lat operator Gazociągów Przesyłowych Gaz-System wybudował ponad 1 200 kilometrów nowych gazociągów, głównie w północno-zachodniej, zachodniej i środkowej Polsce. Spółka rozbudowała także połączenia z Niemcami w Lasowie i wybudowała  łącznik z Czechami w Cieszynie. Dzięki usłudze tzw. wirtualnego i fizycznego rewersu na gazociągu jamalskim, Polska może importować z Niemiec w sumie ponad 8 mld m3 gazu rocznie. W 2012 r. uruchomiono także pierwszy historyczny transport polskim systemem przesyłowym na Ukrainę.

W latach 2016-2025 Gaz-System wybuduje około 2200 km nowych gazociągów w zachodniej, południowej i wschodniej części Polski, uruchomi także połączenia z Czechami, Słowacją, Litwą i Ukrainą. 

>>> Czytaj też: Historyczny moment. Pierwszy gazowiec wpłynął do terminalu LNG w Świnoujściu