, który w czwartek i w piątek brał udział w szczycie UE, powiedział, że Polska jest w kontakcie z kilkunastoma stolicami w kontekście znalezienia bardzo zdecydowanej i spójnej odpowiedzi na atak na i jego córkę na terytorium .
Premier podkreślił, że Polska od samego początku dyskusji na ten temat zajmowała bardzo jednoznaczne stanowisko dotyczące konieczności potępienia "drastycznego przestępstwa, które zostało popełnione na terenie Wielkiej Brytanii".
"Bardzo cieszę się z tego, że w tej trudnej, smutnej, dramatycznej sytuacji dzięki postawie Polski wiele krajów w drugiej fazie dyskusji przychyliło się do konieczności zaproponowania solidarnościowego gestu, ale ważnego, istotnego, zauważalnego posunięcia w stosunkach dwustronnych krajów członkowskich UE oraz Rosji" - mówił szef rządu.
"Uznaliśmy bezsprzecznie, że jest to przestępstwo popełnione przez Rosję i dlatego zdecydowaliśmy się odpowiedzieć. Jest wysoce prawdopodobne, że w poniedziałek, wspólnie z kilkoma, a może nawet z kilkunastoma państwami UE odpowiemy zdecydowanie na to, co stało się bardzo niedobrego w Salisbury w Wielkiej Brytanii" - zaznaczył.
Premier mówił, że cieszy się z tego, że "bardzo duże i ważne kraje UE być może również przyłączą się i przeprowadzą tę akcję".
Dopytywany, jakie decyzje zostaną ogłoszone w poniedziałek, Morawiecki powiedział: "różne mechanizmy są brane pod uwagę".
"Jestem w kontakcie stałym z kilkunastoma krajami, które wyraziły albo zdecydowaną wolę, albo przynajmniej zasygnalizowały, że chcą wykonać wspólny solidarnościowy gest. W związku z tym ustaliliśmy, że ten bardzo szczegółowy harmonogram oraz to, na czym ma polegać nasze działanie, będzie ustalone wspólnie i przedstawione w miarę zsynchronizowany sposób" - podkreślił. "Jestem przekonany, że taka akcja w poniedziałek się odbędzie" - zaznaczył.
>>> Czytaj też: Jeszcze jeden krok do Patriotów. Podpisano umowy offsetowe za zestawy obrony powietrznej
