Polityczna licytacja na ekopomysły. Ochrona środowiska nie jest lewicowa [OPINIA]

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 maja 2019, 16:50
Puszcza Białowieska
Puszcza Białowieska/Media
Nie ma żadnych podstaw do twierdzenia, że ochrona środowiska jest z definicji lewicowa Zmiany klimatyczne zagrażają też naszemu bezpieczeństwu, wartości tradycyjnie bliskiej konserwatystom.

Ekologia jest trendy. O tym, że weszła już do głównego nurtu debaty publicznej, świadczy to, że była jednym z wątków głośnego przemówienia Donalda Tuska wygłoszonego podczas obchodów Święta Konstytucji 3 Maja na Uniwersytecie Warszawskim. „Czy istnieje radykalnie prawicowa odpowiedź na wyzwanie związane ze środowiskiem naturalnym?” – pytał retorycznie jeden z najgorszych – z punktu widzenia zielonej polityki – premierów III RP.

Możliwe, że tematykę ekologiczną najbardziej wypromował światowej sławy minister środowiska swoją . Niewykluczone, że jest to też efekt żmudnej pracy organizacji pozarządowych, które przebiły się do świadomości społecznej z alarmującymi przekazami o wpływie smogu na długość życia Polaków oraz skutkach zmian klimatu dla naszych dzieci. A może idea ochrony środowiska po długim okresie dojrzewania wreszcie osiągnęła dorosłość. „Nie ma nic potężniejszego od idei, której czas nadszedł” – mówił Wiktor Hugo.

Niezależnie od przyczyn jedno jest pewne: ekologii nie mogą już ignorować partie polityczne głównego nurtu. Ochrona środowiska stała się nawet jednym z przedmiotów przedwyborczej licytacji. Robert Biedroń ogłosił, że doprowadzi do odejścia Polski od węgla do 2035 r. Grzegorz Schetyna obiecuje, że do 2030 r. surowiec ten nie będzie już wykorzystywany do ogrzewania domów. Jarosław Gowin przygotował program „Energia plus”, który zakłada masową budowę odnawialnych źródeł energii. Nawet pomysł miliona samochodów elektrycznych autorstwa premiera Mateusza Morawieckiego stanowi próbę znalezienia odpowiedzi na zarzuty, że obecny rząd nic nie robi w sprawie ochrony klimatu i zwalczania smogu. Społeczeństwo jakoś nie jest już zainteresowane jałowymi sporami z przeszłości o to, kto zgodził się na pakiet klimatyczny – Donald Tusk czy Lech Kaczyński. 

>>> Polecamy: Sklepy już nie zarobią na plastikowych torbach. Rząd uszczelnia dziurawy system

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj