Mostostal Warszawa: nie prowadzimy wrogich działań wobec władz Wrocławia

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
21 stycznia 2010, 14:46
Zabezpieczenie gwarancji bankowych Mostostalu Warszawa na czas ewentualnego sporu sądowego nie powinno być odczytywane jako działanie wrogie w stosunku do władz Wrocławia - podali w czwartkowym komunikacie przedstawiciele spółki. Mostostal Warszawa jest liderem konsorcjum, z którym Wrocław zerwał umowę na budowę stadionu w tym mieście.

Wrocław jest jednym z czterech polskich miast - gospodarzy EURO 2012.

Jak powiedziała PAP w czwartek Kinga Drózd z zespołu prasowego Mostostalu Warszawa (MOSTALWAR), wydanie oświadczenia zostało spowodowane reakcją władz Wrocławia na wiadomość, że Sąd Okręgowy w Warszawie na wniosek spółki zabezpieczył 70 mln zł gwarancji bankowych na czas ewentualnego sporu sądowego.

W środę prezydent Wrocławia Rafał Dutkiewicz poinformował, że miasto będzie się domagać od firmy 70 mln zł odszkodowania. W jego opinii, Mostostal wykonuje "wrogie gesty". "Sprawa w najbliższych dniach może trafić do sądu i może się tragicznie skończyć dla Mostostalu, bo jeśli sąd podzieli nasz punkt widzenia, to członkowie konsorcjum Mostostalu będą figurowali na czarnej liście i nie będą mogli korzystać z zamówień publicznych" - mówił.

Konferencję Dutkiewicza poprzedziło wydane w środę oświadczenie Mostostalu Warszawa, że konsorcjum skorzysta z dostępnych środków prawnych, by bronić swojego dobrego imienia.

"Absolutnie nie jesteśmy nastawieni wrogo do miasta, wręcz przeciwnie; wielokrotnie zapewnialiśmy, że jesteśmy skłonni do ewentualnego zawarcia ugody" - powiedziała w czwartek Drózd. Dodała, że wszystkie działania, jakie podjęła spółka, czyli zwrócenie się do sądu, by zakazał on Wrocławiowi wyłonienia nowego wykonawcy, by "zamroził" plac budowy i zabezpieczył 70-milionową gwarancję, były koniecznością, żeby chronić interesów spółek wchodzących w skład konsorcjum.

"Nasza spółka jest spółką giełdową. Gdybyśmy w żaden sposób się nie bronili i nie robili wszystkiego, by ochronić interesy akcjonariuszy, to nasi szefowie mogliby być posądzeni o to, że działają na szkodę spółki" - wyjaśniła Drózd.

Władze Wrocławia wypowiedziały podpisaną w kwietniu zeszłego roku umowę na budowę stadionu, ponieważ - ich zdaniem - wykonawca miał wielomiesięczne opóźnienia i nie był w stanie zakończyć prac w terminie, czyli w połowie 2011 r. W sobotę podpisano umowę z nowym wykonawcą - z firmą Max Boegl, która ma dotrzymać tego samego terminu.

Stadion we Wrocławiu ma mieć ok. 42 tys. miejsc. Dokończenie budowy będzie kosztowało ok. 655 mln zł.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj