Piasecki: Dreszczowiec z dotacją

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
23 lutego 2010, 11:10
Marcin Piasecki
Marcin Piasecki/Forsal.pl
Styczeń był katastrofą, w lutym machina wypłacania unijnych pieniędzy na szczęście nabrała tempa. Chociaż do ideału daleko – BGK powinien przelewać o ponad dwa mld zł miesięcznie więcej – można odetchnąć z ulgą.

Zastanawia mnie natomiast, dlaczego co jakiś czas musimy przeżywać dreszczowiec pod hasłem „wypłata unijnych pieniędzy”. To prawda, że przedarcie się przez gąszcz narzucanej przez unię biurokracji nie jest proste i że całkiem potężna armia urzędników – piszę to bez żadnej ironii – haruje jak woły, żeby z tych pieniędzy Polska skorzystała. Czy jednak wprowadzanie kolejnych zmian ułatwia im zadanie? Przykład stycznia pokazuje, że nie. A gra idzie o ponad 67 mld euro.

Przy tych wszystkich perturbacjach mamy jeszcze rzecz najsmutniejszą: Mazowsze. Ten region od miesięcy wlecze się w ogonie statystyk. To klapa. Potencjalni beneficjenci na Mazowszu nie są ani lepsi, ani gorsi od innych. Tylko że z powodu uzależnionego od polityków lokalnego systemu to właśnie oni nie dostają pieniędzy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj