Kuczyński: Znowu Grecja na tapecie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 września 2011, 08:29
Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion. Doradcy Finansowi
Piotr Kuczyński, główny analityk Xelion. Doradcy Finansowi/Forsal.pl
W poniedziałek Amerykanie trafili na znowu spanikowanych europejskich inwestorów. Kolejne pogłoski o możliwym szybkim bankructwie Grecji szkodziły bykom.

Jednak tuż przed posiedzeniem FOMC trudno było oczekiwać paniki i wyprzedaży, mimo tego, że europejskie indeksy spadły po około trzy procent. Bykom nie mogło pomóc również to, że podawany przez NAHB indeks rynku nieruchomości spadł do 14 pkt. (oczekiwano, że zostanie na poziomie 15 pkt.).

Na rynku walutowym od rana mocno tracił kurs EUR/USD. Po rozpoczęciu sesji w USA zaczął się bardzo powoli podnosić. Czekano na wyniki telekonferencji ministra finansów Grecji z „trojką”, ale się nie doczekano. Dowiedzieliśmy się za to, że po konferencji komunikatu nie będzie. Potem po rynku zaczęły krążyć informacje na temat przedłużenia tej telekonferencji do wtorku, a może i dłużej. Z jednej strony mogło to niepokoić, bo dłuższy czas rozmów może sygnalizować napotkanie na duże problemy. Z drugiej zaś strony dłuższe rozmowy mogą sygnalizować, że strony koniecznie chcą osiągnąć porozumienie. EUR/USD zakończył dzień solidnym spadkiem. Po wzroście wynikającym ze skoordynowanej akcji banków centralnych nic nie zostało, a trend jest nadal spadkowy.

Rynek akcji zanurkował o około dwa procent, ale bardzo szybko zaczął odbijać. Około godziny 18.00, kiedy wiadomo już było, że nie będzie komunikatu po telekonferencji w sprawie Grecji indeksy znowu zaczęły się osuwać. Trwało to jednak tylko godzinę i byki znowu zaczęły odrabiać straty. Na 40 minut przed zakończeniem sesji (jaki doskonały timing…) Reuters poinformował, że jego anonimowe greckie źródło twierdzi, iż Grecja i „trojka” są bliskie porozumienia, które umożliwi dalsze finansowanie Grecji. To bardzo pomogło bykom, ale i bez tej pogłoski dramatu by nie było. Tak jak pisałem – bardzo ciężko będzie przed posiedzeniem FOMC doprowadzić w USA do przeceny. Zakończenie sesji umiarkowanymi spadkami jest tylko niewinną korektą zeszłotygodniowego wzrostu.

Na GPW rozpoczęliśmy poniedziałkową sesję od spadku indeksów. Te same czynniki (Grecja przede wszystkim), które szkodziły bykom na innych giełdach również u nas zwiększały znacznie podaż. WIG20 spadł o około trzy procent i po południu zaczęły się powoli podnosić. Tutaj jednak także przed pobudką w USA wszystko wróciło do normy – indeks odnotował nowe minima. Potem jednak poprawa sytuacja w Stanach i fixing doprowadziły do znacznego zredukowania spadku. WIG20 stracił jedynie (na obecne czasy jedynie) 1,51 proc. Śladowy obrót sygnalizował, że jest to tylko niegroźna korekta i wyczekiwanie przed posiedzeniem FOMC. 

Wszelkie opinie i oceny zawarte w niniejszym dokumencie wyrażają indywidualne opinie osób go sporządzających w dniu jego publikacji i nie mogą być interpretowane jako podstawa do podejmowania jakichkolwiek decyzji dotyczących inwestycji dokonywanych przez czytelnika. Xelion. Doradcy Finansowi Sp. z o.o. nie ponosi odpowiedzialności za skutki decyzji podjętych na podstawie niniejszego opracowania i zawartych w nim opinii autora.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Xelion
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj