Graś: Wiele propozycji Merkel i Sarkozy'ego pokrywa się z polskimi

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
6 grudnia 2011, 09:19
Rzecznik rządu Paweł Graś powiedział we wtorek, że bardzo wiele propozycji prezydenta Francji i kanclerz Niemiec ws. uzdrowienia sytuacji w strefie euro pokrywa się z tym, co mówił premier Donald Tusk oraz szef MSZ Radosław Sikorski.

Prezydent Francji Nicolas Sarkozy i kanclerz Niemiec Angela Merkel ogłosili w poniedziałek, że Francja i Niemcy chcą zmian traktatowych wprowadzających "automatyczne" sankcje dla krajów UE, które złamią Pakt Stabilności i Wzrostu. Jeśli to się nie uda, alternatywą ma być umowa przyjęta przez państwa eurogrupy, otwarta dla innych państw spoza niej.

>>> Czytaj też: Merkel i Sarkozy rozbudzili nadzieje, jednak kolejna bomba już tyka

Graś pytany był we wtorek w radiu RMF FM, czy Polska przystąpi do grona tych, którzy "zakładają sobie finansowe pęta i kagańce". "Na razie mamy do czynienia z pewną propozycją, która wspólnie wypracowana przez Angelę Merkel i pana Sarkozy'ego zostanie najpierw przedstawiona i Komisji Europejskiej, i Radzie Europejskiej, i innym przywódcom, w związku z tym do szczegółów tej propozycji będziemy się odnosić" - odpowiedział rzecznik rządu.

Podkreślił, że będzie to bardzo ważny temat zaplanowanych na ten tydzień: spotkania Europejskiej Partii Ludowej w Marsylii oraz szczytu UE.

"Bardzo wiele z tych propozycji, które zostały wczoraj przedstawione przez obu przywódców, pokrywa się z tym, o czym mówił premier i minister Sikorski, i co zostało przygotowane przez Polskę w oficjalnym liście skierowanym do przywódców państw" - ocenił Graś. Dodał, że "to wszystko idzie w dobrym kierunku".

Polska przedstawiła partnerom w UE półtorastronicowy dokument "Zachowanie integralności UE przy wzmacnianiu zarządzania w strefie euro" jako wkład polskiej prezydencji do trwającej dyskusji o zmianie traktatu oraz o tym, jak w przyszłości uchronić strefę euro przed kryzysami grożącymi jej rozpadem.

Graś dopytywany był, czy Polska nie boi się zapisów dotyczących deficytu. Uzgodniony w poniedziałek między Merkel i Sarkozym kompromis zakłada m.in. automatyczne sankcje wobec krajów, których deficyt przekracza 3 proc. PKB.

>>> Czytaj też: Polska ostrzy finansową broń. Czy odeprzemy nadchodzący kryzys?

"My jesteśmy o tyle spokojni, że część z tych hamulców i mechanizmów, o których mówią Merkel i Sarkozy, mamy już wmontowane od bardzo dawna w nasz system prawny. Mówimy choćby o długu publicznym i jego wysokości" - odparł Graś.

Jak mówił, zgodnie z zapowiedzią i projektem budżetu, nad którym rząd będzie obradował we wtorek, 3-procentowy deficyt jest jak najbardziej osiągalny. "Sukcesywnie robimy wszystko, aby do tego pułapu dosięgnąć. My nie mamy z tym naprawdę problemu" - przekonywał.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj