Bankowcy mogą mieć skrzywienie w kierunku promowania lokat, jednak w oddziałach bankowych kupuje się również inne produkty, jak fundusze czy obligacje. I z miesiąca na miesiąc coraz więcej przedstawicieli branży mówi o spadku, a nie o wzroście zainteresowania inwestycjami powiązanymi z rynkiem kapitałowym.
Z najnowszego sondażu wynika, że w czerwcu niechęć do kupowania akcji i jednostek funduszy inwestycyjnych jest najwyższa od pięciu miesięcy.
Specjaliści podkreślają, że klienci indywidualni kierują się teraz w inwestycjach raczej przeszłością niż przewidywaniami przyszłej sytuacji na rynkach. W ostatnich tygodniach na giełdach mieliśmy do czynienia z dużymi spadkami notowań.
W przypadku depozytów terminowych w czerwcu banki odnotowują wzrost popytu, po dwumiesięcznym okresie osłabienia. Ale spora grupa klientów może dopiero zastanawiać się nad tym, jak ulokować gotówkę – najbardziej w górę poszedł bowiem popyt na depozyty awista, czyli takie płatne na żądanie.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
