UE rozpocznie negocjacje dot. wolnego handlu z Japonią

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
18 lipca 2012, 16:29
Korea i Japonia, fot. Chad McDermott
Korea i Japonia, fot. Chad McDermott/ShutterStock
Oczekujemy, że negocjacje w sprawie umowy o wolnym handlu z Japonią (FTA) ruszą jesienią - poinformował w środę komisarz UE ds. handlu. Umowa niepokoi europejskich producentów samochodów.

W środę Komisja Europejska ogłosiła, że występuje do rządów o upoważnienie do podjęcia negocjacji handlowych z Japonią. Komisarz Karl De Gucht spodziewa się, że prace ministrów nad dyrektywami negocjacyjnymi potrwają 3-4 miesiące, a potem oficjalnie rozpoczną się negocjacje UE z Japonią.

Komisarz przekonywał na konferencji prasowej, że UE potrzebuje umowy, by pobudzić zwalniający wzrost gospodarczy. "Jeśli w ciągu najbliższych 20 lat wzrost ma pochodzić z Azji, to pominięcie Japonii w naszej strategii handlowej byłoby poważnym błędem. Już teraz UE i Japonia tworzą razem ponad jedną trzecią światowego PKB" - zauważył De Gucht.

Tymczasem umowa z Japonią, jednym z czołowych producentów samochodów na świecie, wywołuje zaniepokojenie europejskich producentów przed nadmiernym importem aut z tego kraju. Obecnie sprzedaż samochodów w Europie spada, fabryki mają niewykorzystane moce, zamknięcie kilku zakładów i zwolnienie 8 tys. pracowników zapowiedział kilka dni temu koncern Peugeot.

"Sektor motoryzacyjny jest zmartwiony, ale tak naprawdę dlatego, że uzmysłowił sobie, iż jest w trudnej sytuacji, niezależnie od negocjacji umowy handlowej między UE a Japonią" - zaznaczył De Gucht. Dodał, że od rozpoczęcia negocjacji umowy do jej ratyfikacji może upłynąć pięć lat, a "wydaje się, że pewne problemy w branży muszą być rozwiązane wcześniej". "Dlatego przypisywanie tych kłopotów negocjacjom z Japonią nie ma większego sensu" - ocenił.

KE zastrzegła jednak, że może zerwać negocjacje w sprawie umowy, jeśli po roku od ich rozpoczęcia Japonia nie poczyni postępów w usuwaniu administracyjnych barier dla europejskich eksporterów, także samochodowych. "Postawiłem sprawę jasno: Europa nie zredukuje żadnych ceł, zanim Japonia nie przedstawi konkretnych rezultatów w kwestii barier regulacyjnych" - podkreślił De Gucht.

Dodał, że w czasie gdy spadają stawki celne, niektóre kraje próbują zatrzymać import barierami pozacelnymi. Taką barierą są np. nadmierne wymagania administracyjne wobec firm.

Komisarz wskazał, że poparcie dla umowy z Japonią wyraziły takie europejskie branże jak: rolno-spożywcza, farmaceutyczna, chemiczna i sektor technologii informacyjnych i komunikacyjnych (ICT).

Japonia potrzebuje umowy o wolnym handlu z UE, by nie stracić pozycji na rzecz Korei Południowej, która od roku ma taką umowę.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj