Dziś w Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego w Katowicach odbędzie się drugi z kolei test rozwiązania informatycznego, który ma pozwolić większości WORD-om powrócić do normalności. Chodzi o 28 z 49 ośrodków, które od kilku tygodni działają w tzw. trybie awaryjnym. Musiały na niego przejść w związku ze zmianami, które wprowadzono przy przeprowadzaniu egzaminów teoretycznych.
Wybrany przez 28 ośrodków system informatyczny (autorstwa ITS/Sygnity) nie jest w stanie poprawnie komunikować się ze starostwami. Te korzystają bowiem z oprogramowania PWPW/HP (podobnie zresztą jak pozostałych 21 WORD-ów). Jak się okazuje – oba systemy nie są kompatybilne. Aby tak było, PWPW żąda zapłaty za dostęp do swojego systemu.
W takiej sytuacji kilka WORD-ów zdecydowało się wypowiedzieć umowę z ITS i przejść do PWPW. Te, które zostały z ITS, narzekają, że tryb awaryjny – dopuszczający m.in. papierowy obieg dokumentów – mnoży biurokrację i wydłuża proces wydawania praw jazdy.
– Każde starostwo podchodzi do sprawy inaczej. Jedne odpowiadają nam e-mailowo, drugie faksem, a inne listownie w trybie administracyjnym – mówi dyrektor katowickiego WORD Roman Bańczyk.
Testowane dziś rozwiązanie jest kompromisem, na który liczą dyrektorzy wielu WORD-ów. Polega ono na tym, że WORD posiadający system ITS/Sygnity wykupuje od PWPW jedynie dostęp do jej systemu zainstalowanego w starostwach. Dzięki temu ośrodek wyjdzie z trybu awaryjnego, jednocześnie nie zmieniając dostawcy oprogramowania.
– Jeżeli testy pójdą pomyślnie, w ciągu kilku dni będziemy w stanie wyjść z trybu awaryjnego – mówi Roman Bańczyk. Niewykluczone, że wówczas za przykładem pójdą pozostałe WORD-y korzystające z systemu ITS/Sygnity. Zdaniem dyrektora realne jest, iż do początku maja wszystkie WORD-y zakończą pracę w trybie awaryjnym.
W opinii jednego z rozmówców DGP to zbyt optymistyczny scenariusz. – Na razie tylko WORD-y w Katowicach, Łodzi, Bielsku-Białej i Toruniu wykupiły dostęp do systemu PWPW w starostwach. Tam może uda się do końca kwietnia wyjść z trybu awaryjnego – mówi. A co z pozostałymi? – Możemy powróżyć z fusów – odpowiada.
Problem jest realny, bo pierwszy test w katowickim WORD przeprowadzony 2 kwietnia poszedł katastrofalnie. Tak przynajmniej sugeruje PWPW w piśmie rozesłanym do dyrektorów wojewódzkich ośrodków. – Podjęte nieudane próby uruchomienia aplikacji skutkowały brakiem możliwości przeprowadzenia jakichkolwiek testów akceptacyjnych (scenariusze sytuacji, których wynik musi być pozytywny – red.) – czytamy.
Dalej PWPW wymienia listę błędów, które wystąpiły, m.in. nieprzekazywanie danych o wyniku egzaminu teoretycznego w dwóch przypadkach testowych, problem z rzeczywistą datą egzaminu, brak w aplikacji opcji zwrotu Profilu Kandydata na Kierowcę do starosty, w przypadku gdy PKK nie zawiera wszystkich potrzebnych danych.
PWPW winę za nieudane testy zrzuca na wady oprogramowania ITS/Sygnity oraz uległość dyrektorów w tej sprawie. – Konsekwencją takiego stanu rzeczy będzie kolejny paraliż części WORD oraz możliwość przesyłania do starostw nieprawdziwych informacji – konkluduje PWPW w piśmie.
Udało nam się poznać także pismo, jakie do WORD-ów i marszałków województw skierowało ITS/Sygnity. Twierdzi w nim, że PWPW nieustannie dokonuje zmian w specyfikacji systemu, nie informując o tym. Zarzuca też, że oprogramowanie PWPW jest pełne wad. Stawia też poważniejsze zarzuty. – Istnieje podejrzenie, że PWPW udostępniło WORD Katowice, zamiast działającego produkcyjnie w PWPW interfejsu, jego alternatywną, niedopracowaną wersję – stwierdza konsorcjum.
Być może wkrótce rozwiązanie konfliktu przyjdzie z góry. Sprawę przetargu w WORD-ach bada prokuratura. Wkrótce też dowiemy się, czy UOKiK zajmie się wnioskiem złożonym przez Sygnity przeciwko konkurentowi, któremu zarzuca nieuczciwą konkurencję.
Dziennikarz zajmujący się tematami politycznymi, współautor podcastu „Z drugiej strony". Związany z DGP nieprzerwanie od 2010 roku. Absolwent Wydziału Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW oraz Centrum Europejskiego UW.
