Trochę mniej zapłacimy za prąd i gaz. W kieszeniach Polaków zostanie pół miliarda złotych

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
21 grudnia 2015, 08:06
energia, prąd
energia, prąd/ShutterStock
W kieszeniach Polaków zostanie około pół miliarda złotych – twierdzi Maciej Bando, prezes Urzędu Regulacji Energetyki. To efekt nowych stawek za energię elektryczną wyznaczonych przez URE. Spadną również ceny gazu.

, ale dla przeciętnego Kowalskiego będą niemal niezauważalne. Rachunek za energię dla gospodarstw domowych spadnie średnio o 1–2 zł miesięcznie. Urząd Regulacji Energetyki po negocjacjach ze spółkami energetycznymi i dystrybutorami energii zdecydował, że ceny energii spadną średnio o 1,6 proc.

>>> Czytaj też: Roszkowski: Polska ma szansę stać się gazowym hubem regionu

Obniżka opłat za dystrybucję dla odbiorców indywidualnych będzie minimalnie większa – 2 proc. Najbardziej skorzystają odbiorcy przyłączeni do sieci Dystrybucja, gdzie opłaty zostaną obniżone o 3,3 proc., obniżki mogą natomiast nie zauważyć klienci RWE Stoen Operator, gdzie taryfa będzie mniejsza o 0,4 proc.

Urząd musiał wypośrodkować interesy – z jednej strony brać pod uwagę sytuację gospodarstw domowych, ale i potrzeby dużych odbiorców energii (a więc w ostatecznym efekcie konkurencyjność polskiego przemysłu), z drugiej plany inwestycyjne sprzedawców energii i dystrybutorów. – Nasze rachunki za energię elektryczną będą w przyszłym roku niższe. Mimo to w zatwierdzonych taryfach o ponad 200 mln zł zwiększyliśmy wydatki związane z utrzymaniem ciągłości dostaw i zapewnieniem bezpieczeństwa energetycznego – wyjaśnia prezes URE.

nie powinny mieć powodów do narzekań. – Nowe taryfy na energię ustalone przez URE to z punktu widzenia spółek energetycznych pozytywna wiadomość. Można się było bowiem spodziewać znacznie większych spadków cen – ocenia Paweł Puchalski, analityk DM BZ WBK. Podkreśla jednak, że inwestorzy w tych spółkach nie powinni popadać z tego powodu w przesadny optymizm.

to tylko jeden i to ostatnio nie najistotniejszy element układanki. Spodziewam się, że na wyniki spółek energetycznych wpływ będą miały silne negatywne czynniki jak dodatkowe koszty w poszczególnych segmentach, które według moich szacunków powinny obniżyć sumę zysku EBITDA (zysk przed odsetkami, opodatkowaniem i amortyzacją), sektora o 16 proc. rok do roku – twierdzi ekspert.

Nieco większą ulgę odczujemy w rachunkach za gaz, co zawdzięczamy spadającym cenom ropy, w ślad za którymi podążają . Tu – według nowych taryf URE – odbiorcy indywidualni najbliższych miesiącach zapłacą o 2,1 proc. – 3,3 proc. mniej. Według wyliczeń URE oznacza to, że odbiorcy w gospodarstwach domowych zużywający gazu do ogrzewania mieszkań (grupy W.3) zapłacą około 8 zł mniej miesięcznie. Na większy spadek cen może liczyć korzystający z – Dla odbiorców hurtowych średnia cena paliwa gazowego została obniżona o 6,1 proc. – 6,6 proc.

za gaz jest stosunkowo niewielki. Zwraca uwagę to, że znacznie większy spadek dotyczy odbiorców hurtowych, bardzo nieznacznie zmniejszają się natomiast ceny dla odbiorców detalicznych – zwraca uwagę Krzysztof Pado, analityk BDM. Wynika to z tego, że duzi odbiorcy gazu mają większe pole manewru. – od ubiegłego roku wprowadziło politykę rabatową i odbiorcy przemysłowi mogą z tych rabatów łatwiej skorzystać. Mają również możliwość kupowania gazu od innych dostawców na rynku, a w porównaniu z cenami na TGE nowe taryfy wciąż są dość wysokie. Najmniejsi odbiorcy indywidualni takich możliwości najczęściej nie mają – twierdzi analityk.

Ci, którzy mogą, zmieniają jednak dostawcę. Według danychdo końca trzeciego kwartału 2015 r. blisko 22 tys. odbiorców zmieniło sprzedawcę gazu, z czego prawie 7 tys. dokonało tego właśnie w trzecim kwartale. To może być dla PGNiG problem – bo z jednej strony niższy, niż oczekiwano, spadek cen pozwala spółce nieco więcej zarobić, z drugiej jednak nasilająca się konkurencja na rynku gazu może sprawić, że gazowy gigant będzie tracił rynek. Stąd zresztą bierze się wprowadzenie wspomnianego systemu rabatowego – PGNiG musi walczyć z innymi konkurentami, obniżając cenę.

Krzysztof Pado zwraca również uwagę, że nowe taryfy mogą być tylko tymczasowe. URE zdecydowało bowiem, że nowe ceny będą obowiązywać do końca pierwszego kwartału. Co się może stać do tego czasu? – Teoretycznie może zawrzeć ugodę z Gazpromem i wówczas ceny mogłyby jeszcze spaść. Uważam jednak, że to w najbliższym czasie mało prawdopodobne, chociażby ze względu na okres zmian w zarządzie – twierdzi Krzysztof Pado, dodając, że wiele będzie zależało od tego, jak będą się kształtowały światowe ceny gazu w najbliższych miesiącach. To o tyle istotne, że zgodnie z planem w drugim półroczu normalną operacyjną działalność rozpocznie gazoport w i zacznie do nas płynąć gaz z Kataru. Na dziś jest on droższy od tego oferowanego przez , jednak biorąc pod uwagę obserwowaną obecnie tendencję spadkową, może się okazać, że w przyszłym roku surowiec spoza Rosji może stanowić realną konkurencję.

>>> Czytaj też: Polacy wydadzą mniej na prąd. URE: rachunki będą niższe

Nowe taryfy cen na prąd i na gaz wchodzą w życie od 1 stycznia 2016 r.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj