Spadek to w głównej mierze efekt zmniejszenia się wartości polskich spółek córek. Taką tendencję było widać w ub.r. na giełdzie (mocno potaniały np. wyceny banków).
Jednak dochody zagranicznych właścicieli polskich firm nie spadły. Ogólna kwota, jaką dały im krajowe spółki córki, zwiększyła się do 67,5 mld zł. Była o 3,3 mld zł większa niż rok wcześniej. Każde zainwestowane u nas 100 tys. zł dało 9,5 tys. dochodu (rok wcześniej było to 8,6 proc.) – to najlepszy wynik przynajmniej w tej dekadzie.
Nie oznacza to jednak, że takie kwoty wypłynęły z naszego kraju. W statystyce NBP dochody z inwestycji zagranicznych dzielą się na trzy grupy: odsetki od zadłużenia polskich podmiotów u właścicieli za granicą, zatrzymane zyski (czyli przeznaczone na dalszy rozwój) i dywidendy. Te ostatnie budzą zwykle największe emocje. W ub.r. na dywidendy poszło niespełna 29 mld zł, najmniej od 2011 r.
Najwięcej z dywidend pozyskali u nas w ub.r. inwestorzy z Holandii. Ale najbardziej znaczący wzrost dotyczył spółek, których właściciele pochodzą z Irlandii. Jeszcze w 2012 r. wypłacali sobie ok. 2 proc. kwoty zainwestowanej w akcje i udziały. W 2015 r. – już 80 proc. Irlandia ze względu na niskie podatki była dotąd chętnie wykorzystywana do lokowania europejskich central przez globalne korporacje.
Redaktor w DGP. Pisze głównie o finansach, chętniej o fuzjach i wynikach banków niż o oprocentowaniu depozytów i kredytów. Drugi ulubiony temat: makroekonomia. Zaczynał w czasie, gdy o stopach procentowych decydował w pojedynkę prezes NBP, czyli w poprzednim tysiącleciu. Pracując w „Dzienniku Gazecie Prawnej” od 2012 r., był twórcą rankingów banków i ubezpieczycieli "Gwiazdy Bankowości" i "Gwiazdy Ubezpieczeń". W tygodniku "Gazeta Bankowa" wymyślił ranking trafności prognoz makroeokonomicznych, który później przeniósł do Gazety Giełdy "Parkiet", gdzie konkurs wciąż ma się dobrze. W 2021 r. nagrodzony Grand Press Economy, w latach 2014 i 2021 laureat Nagrody Dziennikarskiej im. M. Krzaka przyznawanej przez Związek Banków Polskich.
