Firmy współpracujące ze stołecznym ratuszem będą musiały zatrudniać na umowy o pracę

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
11 września 2018, 18:19
Warszawa w telefonie
Warszawa w telefonie/ShutterStock
Każdy pracownik firmy współpracującej z miastem będzie musiał być zatrudniony na umowę o pracę - oświadczył kandydat PSL na prezydenta Warszawy Jakub Stefaniak. Stolica powinna w tej sprawie świecić przykładem – mówił podczas spotkania ze związkowcami OPZZ.

Stefaniak był we wtorek gościem trzeciego z cyklu spotkań z kandydatami na prezydenta stolicy, organizowanego w Warszawie przez Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych.

Kandydat ludowców zadeklarował, że jeśli zostanie prezydentem stolicy, doprowadzi do sytuacji, że w Warszawie „wszystkie instytucje, czy też wszystkie firmy, które będą chciały pracować na rzecz miasta i współpracować z miastem” będą musiały spełnić warunek, by ich „każdy pracownik musiał być zatrudniony na umowę o pracę”.

Chodzi m.in. o firmy ochroniarskie i sprzątające, które „często właśnie na śmieciówki zatrudniają swoich pracowników”, wskazał Stefaniak.

Kandydat ludowców przekonywał, że warto o tym rozmawiać z przedsiębiorcami, bo - jak dodał - „przetestował to mój szef (prezes PSL) Władysław Kosiniak-Kamysz, w czasie kiedy był ministrem pracy”. „Wprowadził taką zasadę w swoim resorcie i nawet ochroniarze z firmy, która zajmowała się obsługą i ochroną w budynku ministerstwa, musieli się do tego dostosować” - zaznaczył.

W jego ocenie w tej sprawie „Warszawa powinna świecić przykładem”. Zapewnił, że będzie „namawiał, żeby wprowadzić taką zasadę zatrudniania na umowy o pracę”.

„Dzisiaj doczekaliśmy do takiego momentu, że należy dbać o pracownika. Jesteśmy - jak mówi pan premier (Mateusz) Morawiecki - w tak dobrej sytuacji gospodarczej, że musimy sprostać takim wyzwaniom i ja chciałbym, żeby Warszawa była pierwszym miastem, miastem pionierskim, które taki cel sobie postawi i go zrealizuje” - mówił Stefaniak.

Szef mazowieckich struktur OPZZ Piotr Szumlewicz dodał, że OPZZ na Mazowszu - we współpracy z Państwową Inspekcja Pracy - chcą „zrobić akcję promocyjną, aby Warszawa i całe Mazowsze było wolne od bezprawia”. Wyjaśnił, że chodzi o artykuł 22 Kodeksu Pracy, zgodnie z którym w momencie, kiedy jest „wyznaczone miejsce i czas pracy, jest podległość służbowa, to musi być jedna umowa o pracę”.

Szumlewicz odniósł się także do wtorkowej decyzji rządu, który postanowił, że minimalne wynagrodzenie za pracę w 2019 r. będzie wynosić 2250 zł (co stanowi 47,2 proc. prognozowanego przeciętnego wynagrodzenia w gospodarce narodowej w 2019 r.).

Jego zdaniem, kwota jest „zupełnie dla nas niesatysfakcjonująca”. „Nie podoba nam się to, że rząd tak mało ma do zaoferowania ludziom, którzy mało zarabiają” - powiedział.

Szumlewicz przypomniał, że OPZZ domagał się minimalnej pensji na poziomie 2383 zł, czyli połowy średniego wynagrodzenia. „To są są standardy w Europie Zachodniej” - przekonywał.

Przedstawiciel OPZZ zaprosił gościa do udziału w w ogólnokrajowej manifestacji jego związku, która odbędzie się 22 września pod hasłem "Polska Potrzebuje Wyższych Płac. Stefaniak zaproszenie przyjął. „Na pewno będziemy” - zapewnił przedstawiciel ludowców.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj