Żeby utrzeć nosa Żabce. Koniec udawania placówek pocztowych

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
22 listopada 2018, 11:12
Żabka
Żabka/ShutterStock
Zakaz sprzedaży w ostatni dzień tygodnia dla placówek pocztowych i umożliwienie rodzinie właściciela pomagania mu w sklepie – to najważniejsze zmiany w nowelizacji ustawy o ograniczeniu handlu w niedziele i święta
3896398-handel-w-niedziele-i-swieta.jpg
Handel w niedziele i święta

Uszczegółowienie i doprecyzowanie przepisów to podstawowy cel projektu złożonego w Sejmie przez PiS. Zmiana dotyczy przede wszystkim wyjątków nieobjętych

W nowelizacji ustawy zaproponowano, by w ostatni dzień tygodnia nie mogły być otwarte placówki, w których świadczenie usług pocztowych nie jest przeważającą działalnością. O takie doprecyzowanie od dłuższego czasu zabiegał Krajowy Sekretariat Banków, Handlu i Ubezpieczeń NSZZ „Solidarność”.

Taki kształt projektowanego przepisu to pokłosie nadinterpretacji obowiązującego prawa przez niektórych przedsiębiorców. Chodzi przede wszystkim o, która ma umowy z operatorami pocztowymi, co pozwala jej korzystać z ustawowego wyjątku.

Ostatnio Żabce rację przyznają sądy. Solidarność obawiała się, że ich wyroki mogą zachęcić inne sklepy do nawiązywania współpracy z operatorami pocztowymi, co dałoby im podstawę do działania w niedziele.

– Wyroki traktujemy jak podważanie zasadności potraktowania przez ustawodawcę placówki pocztowej jako podmiotu prowadzącego przede wszystkim działalność usługową, a nie sprzedażową. Dlatego naszym zdaniem konieczne jest doprecyzowanie przepisów – tłumaczy Alfred Bujara, szef handlowej Solidarności.

Janusz Śniadek z Prawa i Sprawiedliwości, przedstawiciel wnioskodawców nowelizacji, dodaje, że postępowanie Żabki, czyli udawanie przez nią placówek pocztowych, to przejaw nieuczciwej konkurencji.

– Trzeba było to zahamować. Szczególnie że pokusa podobnego postępowania mogła pojawić się w innych sieciach – podkreśla poseł.

Ma nadzieję, że nowelizacja skomplikuje obchodzenie przepisów. – Lista wyjątków zostanie ograniczona, dzięki czemu ustawa będzie spełniała swój pierwotny cel – mówi.

>>> Czytaj też: Sklepów z alkoholem ubywa, ale pijemy więcej

Wśród zmian pojawia się również możliwość obsługiwania niedzielnych klientów przez rodzinę właściciela sklepu.

– Ale tylko pod pewnym warunkiem. Członkowie rodziny, czyli małżonek, dzieci, rodzice, macocha, ojczym, nie mogą być zatrudnieni na stałe w sklepie. Czyli ma to być pomoc nieodpłatna – wyjaśnia Janusz Śniadek.

Zdaniem Macieja Ptaszyńskiego, dyrektora Polskiej Izby Handlu, takie rozwiązanie to odpowiedź na realia. – Prowadzenie placówki handlowej w pojedynkę jest wielkim wyzwaniem. Nawet w małym sklepie bywa więcej niż jedna kasa. A trzeba jeszcze przypilnować, by nic nie zniknęło z półek – tłumaczy.

Podkreśla, że nowy zapis jest usankcjonowaniem stanu, który już obowiązuje.

– Wkrótce po wejściu w życie ustawy Państwowa Inspekcja Pracy wydała wykładnię przepisów. Zgodnie z nią członkowie rodziny mogą pomagać właścicielowi, choć ustawa tego nie przewiduje – mówi Maciej Ptaszyński.

>>> Czytaj też: Żabka w opałach. Franczyza to praca?

Nowelizacja doprecyzuje też przepisy dotyczące handlu maszynami rolniczymi i częściami zamiennymi a także sprzedaży ryb. W obowiązującej ustawie jest mowa o możliwości ich sprzedaży z burty. Po zmianach będzie wolno to robić ze statku rybackiego.

W nowelizacji nie uwzględniono natomiast postulatu handlowej Solidarności. Proponowała ona, by praca w handlu była zabroniona między godz. 22 w sobotę a 5 rano w poniedziałek. Związek tłumaczył, że byłaby to odpowiedź na stosowane przez niektóre sieci praktyki uporczywego i nieuzasadnionego powierzania pracownikom pracy do godz. 24 w dniu poprzedzającym niedzielę lub święto oraz tuż po godz. 24 w dniu przypadającym bezpośrednio po niedzieli lub święcie.

– Nie istnieje żaden interes prawny lub związany z użytecznością społeczną, aby placówki handlowe były otwarte w takich godzinach – komentowała handlowa Solidarność w piśmie do Elżbiety Rafalskiej, minister rodziny, pracy i polityki społecznej.

Handlowa Solidarność nie kryje, że jest zawiedziona z powodu nieuwzględnienia jej argumentacji. Według związku oznacza to, że trzecia zmiana w sklepach pozostanie.

Projektem nowelizacji zajmie się teraz Biuro Legislacyjne Kancelarii Sejmu i Biuro Analiz Sejmowych.

>>> Czytaj też: Polska rodzina wyda na święta ok. 1100 zł. To nieco więcej niż rok temu

Etap legislacyjny: Projekt złożony w Sejmie

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj