ONZ: RB ostrzega przed eskalacją konfliktu w północno-zachodniej Syrii

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 maja 2019, 23:20
Podczas piątkowego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ z-ca sekretarza generalnego ONZ ds. humanitarnych, Mark Lowcock ostrzegł przed eskalacją konfliktu w północno-zachodniej Syrii; wyraził też niepokój z powodu powtarzających się ataków na placówki medyczne.

"Docierają do nas doniesienia, że w ciągu ostatnich trzech tygodni zginęło do 160 osób. Co najmniej 180 tys. ludzi zostało przesiedlonych, a miliony stłoczono na stale kurczącym się obszarze" – powiedział Lowcock.

Powołując się na szacunki Narodów Zjednoczonych stwierdził, że na obszarach strefy deeskalacji w północno-zachodniej części Syrii trzy miliony ludzi narażonych jest na niebezpieczeństwo. Dotyka to w szczególności blisko miliona dzieci. Zagrożenia są też udziałem 1,3 miliona uciekinierów, którzy przybyli do prowincji Idlib z innych części kraju.

Lowcock zwrócił uwagę, że także na terenach w Aleppo i północnej Hamie prowadzone są działania wojenne.

"Najbardziej martwi mnie liczba ataków na placówki medyczne. Nie muszę przypominać, że placówki tego rodzaju są specjalnie chronione na mocy międzynarodowego prawa humanitarnego" - dodał.

Ambasador RP przy ONZ Joanna Wronecka podkreśliła, że to cywile płacą najwyższą cenę za eskalację napięć. Przypomniała, że częstsze stały się ataki ugrupowań terrorystycznych. Tragedię pogłębia jeszcze pogarszająca się sytuacja humanitarna - dodała.

Polska mocno potępia okrucieństwa, ponawia wezwania do wszystkich stron, a zwłaszcza poręczycieli rozejmu, aby wywiązywali się z podjętych zobowiązań zgodnie z międzynarodowym prawem humanitarnym i nie szczędzili wysiłków, aby chronić ludność cywilną - podkreśliła Wronecka.

"Każda operacja militarna, nawet mająca na celu zwalczanie terroryzmu, powinna pozostawać w pełnej zgodzie z międzynarodowym prawem humanitarnym i prawami człowieka. Jest nie tylko prawnym, lecz także moralnym obowiązkiem, aby zapobiec wyrządzeniu krzywdy tysiącom cywilów pozostającym w pułapce w środku walki" – dodała.

Zastępca stałego przedstawiciela USA przy ONZ Jonathan Cohen zwrócił uwagę, że nasilenie operacji wojskowych przez Rosję oraz armię syryjską w prowincjach Idlib i Hama wskazywał zagraża cywilom i destabilizuje region.

"Ofensywa zagraża pracownikom pomocy humanitarnej i placówkom humanitarnym. Zagrożone są także tureckie siły zbrojne, które monitorują i wdrażają porozumienie o zawieszeniu broni" - podkreślił.

Zaapelował do Rosji i sił zbrojnych prezydenta Syrii Baszara al-Asada, by natychmiast powstrzymali dalszą eskalację konfliktu i przestrzegali warunków zawieszenia broni. Przekonywał, że nie ma wojskowego rozwiązania konfliktu.

Z Nowego Jorku Andrzej Dobrowolski (PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj