Rozmawiasz w autobusie przez komórkę? Kierowca może Cię wyprosić

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
27 listopada 2009, 08:34
Warszawscy kierowcy miejskich autobusów wypraszają z pojazdów pasażerów, którzy rozmawiają przez telefon komórkowy. Stołeczny ratusz chce w ten sposób promować savoir-vivre. W innych miastach pękają ze śmiechu - wytyka "Życie Warszawy".

Poniedziałek, godz. 18. Autobus linii 190 jedzie w stronę pętli Osiedle Górczewska. Jeden z pasażerów rozmawia przez komórkę obok kabiny kierowcy. Przy Wola Parku szofer zatrzymuje pojazd. "Albo zaraz skończy pan tę rozmowę telefoniczną, albo proszę natychmiast opuścić autobus" - krzyczy do zaskoczonego mężczyzny. "Poczułem się jak przestępca" - opowiada pasażer gazecie.

"Rzeczywiście, przy kabinie znajdowała się naklejka z przekreślonym telefonem, której nigdy wcześniej nie widziałem. Dlaczego jednak nie mogę rozmawiać przez komórkę w autobusie?" - dziwi się. Zarząd Transportu Miejskiego wskazuje na regulamin przewozów. "Niewiele osób przestrzega zakazu" - przyznaje rzecznik ZTM Igor Krajnow. "Chcemy jednak promować savoir-vivre. Nie może być tak, że pasażer wrzeszczy do słuchawki, jakby w czasach PRL zamawiał rozmowę międzymiastową do Suwałk. To przeszkadza kierowcy i innym pasażerom" - dodaje.

Więcej o tej sprawie dziś na łamach "Życia Warszawy".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: transport
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj