Ceny telewizorów w internecie wciąż są niższe w porównaniu z tradycyjnymi sklepami. Na wybranych najdroższych modelach można zaoszczędzić nawet do 4 tys. zł.
Ten rok należeć będzie do telewizorów LED. Zdaniem ekspertów ich udział w rynku ma się zwiększyć nawet do 40 proc. z około 5 proc. na koniec 2009 roku. Na tę technologię stawiają bowiem wszyscy najwięksi producenci. Zakup nowości nie musi się jednak wiązać z dużym wydatkiem. Sklepy internetowe kuszą bowiem telewizorami LED o cenach nawet o kilka tysięcy niższych niż w tradycyjnych marketach. Przykładem może być telewizor marki LG 47SL9000, za który w sklepie NEO24.pl zapłacimy o 4 tys. zł mniej.
– Różnica w cenie między internetowym a tradycyjnym sklepem potrafi dochodzić nawet do ponad kilkudziesięciu procent – mówi Tomasz Sypuła, prezes Agito.pl.

Warto porównać oferty

To efekt mniejszych kosztów funkcjonowania sklepów internetowych, które nie muszą płacić, tak jak tradycyjne markety, za posiadanie powierzchni handlowej, nie muszą też utrzymywać ekspozycji i dużej liczby pracowników.
– Niższe ceny to poważny argument dla klientów, którzy są coraz bardziej świadomi i niemal zawsze przy tak poważnym zakupie dokonują porównania ofert – zauważa Karol Darski, ekspert sklepu internetowego NEO24.pl.
Eksperci przestrzegają jednak, że tak duże różnice w cenach nie potrwają wiecznie. Dlatego warto z nich korzystać póki są.
– Sklepy internetowe operują bardzo niskimi marżami, które nie pozwalają im się dalej rozwijać. Z kolei tradycyjne sklepy zapewne zdecydują się obniżyć poziom marż, by zyskać na konkurencyjności – twierdzi Tomasz Sypuła.

W internecie większy wybór

Przewagą sklepów internetowych jest też często większy wybór.
– Do tego nowości pojawiają się z dużym wyprzedzeniem. Bywa, że w sieci można je zamówić nawet kilka tygodni wcześniej, niż kupić w stacjonarnym sklepie. A to dlatego, że markety często nie mają gdzie eksponować nowych modeli. Najpierw chcą wyprzedać starsze zalegające w magazynach – tłumaczy Tomasz Sypuła.
Po słabszym 2009 roku debiut wielu nowości w tradycyjnych marketach może nawet zostać przesunięty w czasie, bo wciąż mają one problem ze sprzedażą zapasów. Widać to, zwłaszcza po dużej liczbie akcji promocyjnych, jakie można od początku tego roku spotkać w marketach.

Klienci czekają na nowości

– Dynamiczny wzrost sprzedaży telewizorów LED obserwujemy już od dłuższego czasu, średnio o 100 proc. z miesiąca na miesiąc – mówi Karol Darski, ekspert sklepu internetowego NEO24.pl.
Podobnego wzrostu na poziomie 20–30 proc. spodziewa się też Agito.pl.
– Na razie sprzedaż utrzymuje się na niższym poziomie niż w analogicznym okresie 2008 roku, kiedy kryzysu nie było. Oczekujemy jednak, że po wejściu nowości popyt się ożywi – tłumaczy Tomasz Sypuła.
Na co zwrócić uwagę, kupując przez internet
● na wiarygodność firmy, czy sklep na swojej stronie podaje nie tylko numer telefonu, ale pełne dane adresowe. Niektóre sklepy podają nawet numer KRS,
● jak długo działa sklep na rynku, czy jest znany wśród internautów,
● ilu sklep ma użytkowników,
● jakie są warunki dostawy, najlepiej gdy towar można odebrać osobiście, zaoszczędzamy wówczas na kosztach dostawy,
● z jaką firmą kurierską sklep współpracuje, czy można się umówić z kurierem na konkretną godzinę dostawy sprzętu,
● czy ma własny magazyn, jeśli tak, to możemy mieć pewność, że towar będzie szybko dostarczony, w przeciwieństwie do małych sklepików, które dopiero po zamówieniu klienta sprowadzają produkty,
● podejrzenia powinna budzić dostawa dłuższa niż dwa, trzy dni,
● ważne, aby za kupiony sprzęt można było zapłacić dopiero przy odbiorze, po obejrzeniu towaru.
Gdzie kupować telewizory / DGP