Za masło, serek twarogowy typu Almette, mleko zagęszczone, śmietanę, sok jabłkowy, miód, wodę mineralną, olej jadalny, alkohol, soczewki kontaktowe, mydło toaletowe zapłacimy znacznie mniej niż w Polsce. Tak wynika z porównania cen detalicznych, które występowały w sklepach woj. dolnośląskiego i Saksonii w maju 2012 r. Badania te przeprowadził Urząd Statystyczny we Wrocławiu we współpracy z niemieckim odpowiednikiem.

I tak na przykład masło jest u nas aż o jedną czwartą droższe, a cena mleka zagęszczonego niesłodzonego jest wyższa o 20 proc. – To między innymi efekt tego, że niemieckie mleczarstwo jest około trzech razy wydajniejsze niż polskie. Może więc sobie pozwolić na niższe ceny – uważa Andrzej Gantner, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności. Dodaje, że jeśli nic się nie zmieni, to polskie produkty żywnościowe przestaną być konkurencyjne nie tylko na rynkach zagranicznych, lecz także w Polsce. – To się szybko nie stanie, ale produkty z wyższymi cenami w Polsce niż w Niemczech są pierwszymi jaskółkami takiej sytuacji – twierdzi Gantner.

Z kolei przeciętna cena wody mineralnej bez dodatku dwutlenku węgla jest u nas o 70 proc. wyższa niż za Odrą. – Wynika to między innymi z tego, że woda mineralna obłożona jest u nas 23-proc. VAT-em, a w Niemczech jest on znacznie niższy – przekonuje Wojciech Rutkowski, prezes Krajowej Izby Gospodarczej Przemysł Rozlewniczy.

To zadziwiające, ale nawet za sok pitny jabłkowy płacimy o 6 proc. więcej, choć jesteśmy drugim po Chinach światowym producentem koncentratu jabłkowego. – Wysokie ceny tego soku spowodowane są słabą konkurencją. Bo jego produkcją zajmuje się w Polsce stosunkowo niewielka grupa firm – ocenia Tomasz Solis, wiceprezes Związku Sadowników RP.

Natomiast piwo pełne jasne jest w Polsce przeciętnie droższe o prawie 17 proc. – Trzeba jednak pamiętać o tym, że w naszym kraju akcyza wliczana w cenę piwa jest dwa razy wyższa niż w Niemczech – tłumaczy Paweł Kwiatkowski, rzecznik Kompanii Piwowarskiej. Ponadto według niego mniejsze browary mają u naszego sąsiada korzystniejsze opodatkowanie. – A w Niemczech jest duże rozdrobnienie branży piwowarskiej – podkreśla Kwiatkowski.

Gigantyczne są różnice w cenach brandy – alkohol ten jest u nas ponaddwukrotnie droższy niż w Niemczech. Natomiast ceny whisky są o 53 proc. wyższe niż u zachodniego sąsiada. – Jest tak głównie dlatego, że dystrybutorzy ustalają u nas wysokie marże przy sprzedaży tych alkoholi – uważa Leszek Wiwała ze Związku Pracodawców Polski Przemysł Spirytusowy.

W sumie zdaniem Andrzeja Falińskiego, dyrektora generalnego Polskiej Organizacji Handlu i Dystrybucji, niektóre ceny produktów w Niemczech są niższe, bo w zasadzie nie ma tam drobnego handlu, a rynek jest bardziej skoncentrowany i mniej na nim pośredników. W Polsce jest natomiast jeszcze dużo małych sklepów z dużymi kosztami i małych hurtowni oraz niewielkich producentów, co przyczynia się do utrzymywania wysokich cen.

Polecamy:

>>> Niemcy - jedyny kraj, który zarabia na kryzysie

>>> Niemcy budują potęgę od czasów Bismarcka - Polska nie ma szans ich dogonić