Resort finansów wciąż podtrzymuje prognozę 2,2 proc. wzrostu PKB w 2013 r.

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
21 lutego 2013, 16:11
Warszawa, Pawel Szczepanski / Shutterstock.com
Warszawa, Pawel Szczepanski / Shutterstock.com /ShutterStock
Ministerstwo Finansów na razie podtrzymuje prognozę wzrostu PKB zawartą w tegorocznym budżecie (tj. wzrost o 2,2 proc.) i czeka na kolejne dane makroekonomiczne, poinformował wiceminister finansów Wojciech Kowalczyk.

"Jeżeli chodzi o dane za styczeń, szczególnie produkcji przemysłowej, to dopiero początek roku. Poczekajmy więc na dane przynajmniej za I kwartał. Na teraz podtrzymujemy naszą prognozę wzrostu gospodarczego na ten rok" - powiedział Kowalczyk dziennikarzom w Sejmie. 

>>> Czytaj też: Polska gwiazdą Europy. Fitch podnosi perspektywę naszego ratingu

Dodał, że co prawda wskaźniki wyprzedzające nie są optymistyczne, ale nadal oczekiwane jest odbicie w II połowie roku. Szczególnie dotyczy to gospodarki niemieckiej.

"Dlatego nie przesądzałbym jeszcze, że konieczne będą jakiekolwiek zmiany po stronie fiskalnej. Jest zbyt wcześnie, by oceniać rozwój sytuacji gospodarczej w Polsce w tym roku" - podsumował Kowalczyk.

Według wstępnych szacunków GUS wzrost PKB w 2012 r. wyniósł 2,0 proc. Resort finansów podawał niedawno, że liczy, iż wzrost w tym roku będzie wyższy niż w 2009 r., kiedy wyniósł 1,6 proc. Z kolei resort gospodarki szacuje tegoroczny wzrost PKB na 1,7 proc.

Według centralnej ścieżki listopadowej projekcji NBP, wzrost PKB miał wynieść 2,3 proc. w 2012 r., a w kolejnym roku gospodarka zwolni do 1,5 proc., by w 2014 r. osiągnąć 2,3 proc. wobec 4,3 proc. w 2011 r.

Ekonomiści bankowi zwracają uwagę, że struktura wzrostu w 2012 r. pozwala spodziewać się, iż oczekiwane w tym roku dalsze spowolnienie nie będzie zbyt drastyczne - dostrzegają, choćby w inwestycjach firm, pierwsze przygotowania do lekkiego odbicia, oczekiwanego w II półr. Jednak przyspieszenie wzrostu powinno nastąpić już w II kw. br. W zdecydowanej większości jednak oczekują oni wzrostu PKB w tym roku na poziomie wyraźnie poniżej 2,0 proc. (bliżej 1,5-1,7 proc.). 

>>> Czytaj też: Rostowski: przed Polską długa droga do przyjęcia euro

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: ISBnews
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj