Wywóz śmieci: nawet połowa firm może wypaść z rynku

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 marca 2013, 16:59
W złej kondycji jest prawie 40 proc. firm
W złej kondycji jest prawie 40 proc. firm/DGP
Nawet połowa z prawie 2 tys. firm zajmujących się wywozem śmieci może wypaść z rynku. O ich losie zadecydują gminne przetargi.

Od 1 lipca wywozem śmieci zajmie się w imieniu samorządu jedna firma. Przetargi od dawna spędzają sen z powiek przedsiębiorcom, którzy się obawiają, że jeśli ich nie wygrają, będą musieli zamknąć interes. Szczególnie że sytuacja w branży nie jest dobra. Blisko 40 proc. firm jest w złej lub bardzo złej kondycji finansowej – wynika z raportu przygotowanego dla DGP przez Bisnode Polska.

– Najgorzej sytuacja wygląda wśród firm zatrudniających 10–25 pracowników. Aż 52 proc. z nich jest w złej sytuacji. Dla porównania w grupie firm liczących 100–249 pracowników takich podmiotów jest ok. 20 proc., a w wśród tych liczących więcej niż 250 – mniej niż 14 proc. – tłumaczy Tomasz Starzyk, analityk Bisnode Polska. Branża także się spodziewa, że najbardziej zagrożone są małe i średnie firmy. – Duże podmioty mają największe szanse na wygranie przetargów. Nie tylko dlatego, że dysponują odpowiednią skalą działania wymaganą przez gminy – mają także pieniądze na wadium – tłumaczy Krzysztof Sokolik z Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Handlowo-Usługowego „Lekaro”, które obawia się o swoją przyszłość.

Na dodatek duzi gracze będą w stanie obniżyć koszty na tyle, aby dostosować się do cen wymaganych w przetargach.

Tego, że rynek zdominują wielkie firmy, obawiają się też samorządy, szczególnie te, które mają własne spółki komunalne. I dlatego za wszelką cenę starają się uniknąć konieczności ogłaszania przetargów. Złożyli w tej sprawie wniosek do Trybunału Konstytucyjnego.

Dariusz Matlak, prezes Polskiej Izby Gospodarki Odpadami (PIGO), odpiera zarzuty. Jak podkreśla, duże firmy mają wysokie koszty bieżące, co paradoksalnie może stawiać je w trudniejszej sytuacji niż firmy lokalne. – Obecnie organizowane przetargi wygrywają firmy lokalne. Ich słabością jest jednak to, że jeżeli nie wygrają przetargu na świadczenie usług w swojej okolicy, będą na straconej pozycji. Małym firmom opłaca się świadczyć usługi wywozu śmieci w promieniu 60 km – uzupełnia Dariusz Matlak.

Dla małych firm sposobem na przetrwanie może być zrzeszanie się w konsorcja przy przetargach albo wejście w rolę podwykonawcy firm, które zdobędą kontrakty.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj