Sytuacja na Białorusi budzi poważne zaniepokojenie. ONZ i NATO potępiają przemoc wobec demonstrantów

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
10 sierpnia 2020, 21:03
Protesty na Białorusi
<p>Protesty na Białorusi</p>/PAP/EPA
Zarówno Organizacja Narodów Zjednoczonych, jak i NATO wyraziły w poniedziałek zaniepokojenie przebiegiem wyborów prezydenckich na Białorusi oraz gwałtownym tłumieniem powyborczych protestów w tym kraju.

Sekretarz generalny (ONZ Antonio Guterres) z wielkim niepokojem śledzi bieżącą sytuację w tym kraju, w tym doniesienia o powyborczych protestach i aktach przemocy w nocy, które miały miejsce w stolicy Mińsku, a także w innych miastach” - powiedział rzecznik ONZ Stephane Dujarric podczas briefingu prasowego.

Według Dujarrica Guterres "wzywa białoruskie władze do okazania jak największej powściągliwości i zapewnienia pełnego poszanowania prawa do wolności wypowiedzi, pokojowych zgromadzeń i zrzeszania się”.

Sekretarz generalny podkreślił również znaczenie tego, by obywatele Białorusi mogli korzystać ze swoich praw, a także zaapelował o pokojowe rozwiązanie konfliktu w duchu dialogu.

Z kolei sekretarz generalny Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg przekazał, że członkowie NATO "wyrazili poważne zaniepokojenie przebiegiem wyborów prezydenckich na Białorusi”.

„NATO potępia przemoc wobec pokojowych demonstrantów" - zaznaczył. "Należy szanować podstawowe prawa, w tym wolność wypowiedzi i prawo do pokojowych demonstracji” - dodał.

NATO i ONZ dołączyły tym samym do krytycznych głosów, sformułowanych przez Unię Europejską oraz m.in. Niemcy, Francję i Wielką Brytanie, w sprawie uczciwości wyborów, które według oficjalnych danych wygrał miażdżącą przewagą Alaksandr Łukaszenka. Uzyskał on 80,23 proc. głosów, a jego główna rywalka Swiatłana Cichanouska otrzymała 10,09 proc.

Niezależni obserwatorzy twierdzą, że w czasie wyborów dochodziło do licznych nieprawidłowości, a frekwencja w lokalach wyborczych była zawyżana. Wieczorem na ulicach Mińska doszło do protestów, które zostały stłumione przez siły bezpieczeństwa.

Centrum obrony praw człowieka Wiasna podało, że w nocy po głosowaniu zatrzymano w całym kraju około 3 tys. osób za udział w zgromadzeniach masowych odbywających się bez zezwolenia.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj