Niemcy mówią stop inwigilacji polityków. Wywiad ogranicza współpracę z NSA

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
7 maja 2015, 12:33
Niemiecki wywiad ogranicza współpracę z amerykańską Agencją Bezpieczeństwa Narodowego. To reakcja na ostatnią aferę z udziałem Amerykanów, którzy z niemiecką pomocą mieli inwigilować europejskich polityków.

Jak podają media w Niemczech Federalna Służba Informacyjna, czyli niemiecki wywiad, przestała przekazywać Amerykanom protokoły dotyczące kontroli ruchu internetowego. Chodzi o informacje zbierane w stacji nasłuchowej Bad Aibling w Bawarii. Wcześniej Niemcy zażądały od Amerykanów, aby ci dokładnie uzasadniali każdy wniosek o prowadzenie internetowej inwigilacji, ale służby zza oceanu odmówiły.

Na początku maja niemieckie media ujawniły, że stacja w Bad Aibling przez lata była wykorzystywana do inwigilowania europejskich polityków. Działo się to na zlecenie Amerykanów, ale przy pomocy Niemców. Komisja niemieckiego Bundestagu zajmująca się służbami specjalnymi domaga się teraz ujawnienia listy osób i instytucji, przeciwko którym prowadzono operacje. Niemiecki rząd na razie jednak mówi "nie". Najpierw chce skonsultować się w tej sprawie z Waszyngtonem.

>>> Czytaj też: Umowa stowarzyszeniowa UE z Ukrainą od 2016 roku. Rosja zamknie rynek?

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj