"Widziałem się z głównymi ekonomistami amerykańskimi, w tym z Nourielem Roubinim, rozmawialiśmy o sytuacji w Polsce, w strefie euro, ale w szczególności - w UE jako całości - o sytuacji gospodarczej Wspólnoty. Rozmowy dotyczyły też transatlantyckiego powiązania Polski z USA, potrzebie jak najbliższych więzów gospodarczych między naszymi krajami, gdyż warto, by były one jak najściślejsze" - relacjonował wicepremier, minister rozwoju i finansów w rozmowie z PAP.

"Rozmawialiśmy o tym, w jaki sposób można więzi transatlantyckie dodatkowo umacniać. Mieliśmy podobne poglądy na sprawy polityki monetarnej, fiskalnej, regulacyjnej" - podkreślił.

Morawiecki dodał, że rozmowy nie dotyczyły TTIP, ponieważ "po wypowiedziach czołowych niemieckich i francuskich polityków TTIP jest zawieszony, więc rozmowa na ten temat jest bezprzedmiotowa".

>>> Czytaj też: Prezes PiS za rok sprawdzi osiągnięcia Morawieckiego. "Ma taką władzę, jaką chciał"

"Dużo rozmawialiśmy też o innowacjach, o unowocześnieniu bazy przemysłowej. Zgodziliśmy się co do tego, że kluczowa jest nie tylko wielkość, ale przede wszystkim jakość wzrostu gospodarczego. Wzrost gospodarczy oparty o niskie płace, a nie o innowacje pozwala budować kolosa, ale kolosa na glinianych nogach. Były też konkretne rozmowy dotyczące inwestycji dużych amerykańskich firm w Polsce. Takie rozmowy się toczą, po pewnym czasie przynoszą konkretne efekty, na razie jest jednak za wcześnie, by mówić o konkretach, ze względu na tajemnicę handlową" - poinformował wicepremier.

Według niego, jeśli chodzi o sytuację w Unii Europejskiej, "Amerykanie zaczynają dostrzegać, że Polska odgrywa bardzo konstruktywną, pozytywną rolę w UE, ponieważ jest krajem, który wzmacnia stabilność Unii, +obcina+ ekstrema - z jednej strony tendencje do dezintegracji UE, a z drugiej - utopijne projekty dalszej integracji wokół, umownie mówiąc, stanów zjednoczonych Europy".

"Z perspektywy USA bardzo wyraźnie widać, że Niemcy się integrują - poprzez Nord Stream II - z Rosją" - zaznaczył.

Jak powiedział, on z kolei kładł nacisk na projekty, które łączą Północ z Południem i otwierają Polskę na handel ze Skandynawią, krajami bałtyckimi z jednej, a Rumunią, Bułgarią, Grecją, Austrią - z drugiej strony. "Rozmawialiśmy więc o inicjatywie korytarza północ-południe, wzmocnieniu sieci przesyłowych. Takich przedsięwzięciach, jak VIA Carpatia, S3, gazociągi, różnego rodzaju połączenia infrastrukturalne. To był temat, który był tam bardzo wyraźnie dostrzeżony i doceniony" - zaakcentował wicepremier.

Pytany, czy nie odniósł wrażenia, że Polska jest w USA "na cenzurowanym", zaprzeczył. "Szczerze mówiąc, miałem dwadzieścia kilka spotkań i na jednym, może na dwóch napomknięto na temat sytuacji wokół Trybunału Konstytucyjnego, a na pozostałych w ogóle nie było mowy na ten temat. Liczby decydują - ekonomiści i inwestorzy doceniają to, że nasza polityka ma na celu pobudzenie potencjału gospodarczego Polski" - wskazał.

Morawiecki podczas wizyty w Waszyngtonie w miniony piątek i sobotę spotkał się m.in. ministrem finansów oraz prezesem Banku Centralnego Szwajcarii, przedstawicielami Banku Światowego, Międzynarodowego Funduszu Walutowego, Atlantic Council, amerykańskiej izby handlowej oraz Polonii. A także z: amerykańskim ekonomistą Nourielem Roubinim, który przewidział załamanie na amerykańskim rynku nieruchomości i kryzys 2008 r.; jednym z "ojców internetu" Robertem Kahnem; byłym ambasadorem USA w Polsce Lee Feinsteinem.

>>> Czytaj też: Morawiecki: Wzrost PKB nie jest teraz najważniejszy dla Polski