Żaryn: w sprawie szpiegostwa na szkodę Polski mogą się pojawić nowe wątki

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
11 stycznia 2019, 18:34
Sprawa zatrzymanych przez ABW pod zarzutem szpiegostwa na szkodę Polski nie zostaje zakończona; mogą się pojawić nowe wątki i być może będą potrzebne kolejne realizacje - mówił w piątek rzecznik ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn pytany, czy w tej sprawie można spodziewać się następnych aresztowań.

W piątek sekretarz stanu w Kancelarii Premiera Maciej Wąsik i rzecznik ministra Stanisław Żaryn poinformowali PAP o zatrzymaniu przez ABW pod zarzutem szpiegostwa Weijinga W. - jednego z dyrektorów polskiego oddziału Huawei - i Piotra D. - b. oficera ABW, który - jak podała TVP Info - ostatnio pracował w Orange. Sąd zdecydował o trzymiesięcznym areszcie dla obu podejrzanych. Obaj podejrzewani są o szpiegostwo na szkodę Polski. Grozi im za to kara od roku do 10 lat więzienia.

"Tego typu sprawy zawsze traktujemy poważnie" - mówił Żaryn w piątek w TVP Info. Zapowiedział, że jeden z badanych wątków będzie dotyczył tego, na ile fakt posiadania doświadczenia w branży państwowej Piotra D. było istotne w tej sprawie. "Mamy na pewno do czynienia z dwoma osobami, które są powiązane z chińskim wywiadem i to śledztwo - które wciąż jest na dosyć wstępnym etapie - będzie musiało odpowiedzieć na takie pytania" - dodał.

Żaryn był również pytany, czy w tej sprawie można spodziewać się kolejnych aresztowań. "Ci dwaj panowie zostali aresztowani w dniu wczorajszym, zatrzymani 8 stycznia. To na pewno jest etap, który pozostaje etapem wstępnym tego śledztwa. Ta sprawa nie zostaje zakończona, w każdej chwili mogą się pojawić nowe wątki i być może będą potrzebne kolejne realizacje" - podkreślił.

Wcześniej Żaryn wyjaśniał, że w toku sprawy przeszukano mieszkania podejrzanych, a zatrzymań dokonano w związku z informacją i dowodami zgromadzonymi przez ABW.

Żaryn powiedział, że zatrzymany Polak był w przeszłości funkcjonariuszem służb specjalnych i pełnił funkcje ważne w innych instytucjach publicznych, a W. jest związany z chińską firmą telekomunikacyjną.

Firma Huawei wydała oświadczenie w sprawie postępowania ABW, ale nie komentuje tych działań. Zapewniła jednak, że przestrzega praw i przepisów krajów, w których działa.(PAP)

autorka: Aleksandra Rebelińska

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj