Patenty: mamy coraz więcej pomysłów wynalazczych

Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
17 stycznia 2011, 02:30
W ubiegłym roku liczba zgłoszeń wynalazków wzrosła o 12 proc. - informuje "Metro".

Jednak wciąż jesteśmy na szarym końcu w porównaniu z Europą. Trzeba jednak mieć nadzieję, że to zwiastun poprawy sytuacji. W ubiegłym roku do Urzędu Patentowego zgłosiło się 3387 uczelni, firm i osób prywatnych. Oznacza to wzrost o prawie 300 w stosunku do 2009 r. Przyrost o 7 proc. zanotowano również w liczbie wniosków o ochronę wzoru użytkowego.

Na krajowy patent czeka się osiemnaście miesięcy.

Widać powoli efekty wspierania innowacyjności przez rząd, jak np. oddawanie części kosztów za opłacenie patentu. Zainteresowanie wzbudzają też unijne projekty badawcze, które zakładają osiągnięcie konkretnego celu.

Trudno jednak o powody do dużego zadowolenia, skoro ilość wszystkich, polskich zgłoszeń jest mniejsza niż niejednej, prężnej instytucji naukowej na świecie.

Inny mankament polega na tym, że sporo patentów nie znajduje zastosowania w przemyśle, a tym samym nie zarabia. Mało kogo stać np. by wykupić licencję na Stany Zjednoczone czy Japonię, kosztującą około 60 tys. dolarów.

Państwo musi wesprzeć wynalazców systemowo - postulują stanowczo polscy naukowcy w "Metrze".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj