Pawlak chwali Orlen i Lotos za obniżenie cen paliw na stacjach

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
25 sierpnia 2011, 15:08
Stacja paliw Orlen. Fot. materiały prasowe
Stacja paliw Orlen. Fot. materiały prasowe/Forsal.pl
Wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak uważa, że Lotos i Orlen podjęły dobrą decyzję, obniżając ceny benzyny i oleju napędowego poniżej 5 zł za litr. Jego zdaniem firmy "poczuły społeczną odpowiedzialność biznesu".

Lotos obniżył w środę cenę benzyny PB95 o 10 gr, do 4,99 zł, a oleju napędowego - o 7 gr, do 4,97 zł. Podobnie postąpił PKN Orlen, ogłaszając obniżkę cen o 10 gr i ustalając maksymalną cenę detaliczną benzyny bezołowiowej Eurosuper 95 i oleju napędowego na swoich stacjach benzynowych na poziomie 4,99 zł.

"Bardzo dobrze, że i Lotos i Orlen wychodzą na przeciw konsumentom, patrząc na zyski za pierwsze półrocze - ponad 3 mld zł obu firm. To świadczy o tym, że są to firmy, które poczuły społeczną odpowiedzialność biznesu i obniżają ceny z korzyścią dla konsumentów" - powiedział w czwartek dziennikarzom.

>>> Czytaj też: Tanieje benzyna. PKN Orlen obniżył ceny na stacjach do poziomu z marca

Dodał, że korzystna sytuacja na rynku ropy naftowej trwa już 1,5 - 2 miesiące. "Więc na reakcje (na obniżkę - PAP) czas najwyższy. Ten kryzys na rynku akcji jest dość dobry dla rynku surowców. Bo tanieje ropa naftowa, tanieją chociażby metale przemysłowe, takie jak miedź. Drożeją natomiast złoto, srebro, obligacje" - zaznaczył.

Podkreślił, że dlatego też inwestorzy finansowi uciekają do bezpiecznych lokat. "Przez to też ceny na ropę spadają. (...) Bardzo niekorzystny jest jednak spread między ropą europejską a amerykańską. W Ameryce ropa jest na poziomie ok. 80 dolarów za baryłkę, tymczasem w Europie na poziomie ok. 105 dolarów. To spread 25-dolarowy i to jest niekorzystne dla Europy. I pomimo informacji, że po wydarzeniach w Libii cena ropy zacznie spadać, nie widać tego na rynku europejskim" - zaznaczył.

Dodał, że ważnym czynnikiem wpływającym na ceny paliw jest też kurs złotego do dolara. "Tu mamy od pewnego czasu ustabilizowanie sytuacji w paśmie od 2,80 zł do 2,90 zł. Co daje nam lepsze ceny także w złotym za baryłkę ropy" - powiedział.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Tematy: surowce
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj