Birma bez więźniów politycznych

Ten tekst przeczytasz w 0 minut
31 grudnia 2013, 06:16
Kraj, którym jeszcze w 2011 roku rządziła junta wojskowa, uwalnia ostatnich skazanych za działalność przeciw władzom.

W Birmie nadszedł koniec epoki więzienia za poglądy i działalność polityczną. Prezydent Thein Sein, były członek wojskowych rządów, za pośrednictwem swojego rzecznika zapewnił, że w Nowy Rok w więzieniach nie będzie żadnych działaczy politycznych. Ich uwalnianie przeprowadzane jest na mocy amnestii. Nie wiadomo, jakiej dokładnie liczby uwięzionych dotyczy.

Demokratyczne przemiany w Birmie trwają od 2011 roku. Wcześniej kraje przez dziesięciolecia rządzili wojskowi. Mimo wygrania przez opozycję wyborów parlamentarnych, wpływ byłych mundurowych na kraj jest wciąż ogromny.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: prawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj