Resort sprawiedliwości kontra prokuratura. Prawnicy oceniają akcję w redakcji "Wprost"

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
20 czerwca 2014, 19:33
Teczka pozostawiona przez funkcjonariuszy ABW w siedzibie "Wprost". Fot. PAP/Radek Pietruszka
Teczka pozostawiona przez funkcjonariuszy ABW w siedzibie "Wprost". Fot. PAP/Radek Pietruszka /PAP
Trwa gorący spór między Ministerstwem Sprawiedliwości a Prokuraturą Generalną w sprawie środowych wydarzeń w redakcji "Wprost". Podzieleni są również prawnicy komentujący akcję ABW.

Mecenas Piotr Schramm powiedział w TVP Info, że w jego opinii rację ma Prokurator Generalny. Uważa on, że akcja w siedzibie tygodnika przeprowadzona została zgodnie z przepisami prawa. Jak tłumaczył Schramm, bez wątpienia jest możliwość zażądania od redaktora naczelnego wydania nośnika informacji, co zostało dzisiaj potwierdzone. Przypomniał, że blamażem nazwane zostało niepowodzenie akcji a nie sam fakt, że została ona przeprowadzona.

Piotr Schramm zwrócił również uwagę, że niekonsekwencją jest to, co mówił minister sprawiedliwości, iż z jednej strony taka akcja nie powinna mieć miejsca, z drugiej zaś powinna być przeprowadzona w inny sposób. Zaznaczył, że Marek Biernacki jako jeden z elementów niepowodzenia akcji wymienił to, iż nie udało się odebrać nośników informacji. "Bardziej oceniam to jako wypowiedź o charakterze politycznym niż stanowisko merytoryczne" - podkreślił mecenas Piotr Schramm.

Innego zdania jest mecenas Jerzy Naumann. Jak ocenił w rozmowie z TVP INFO, środowa akcja prokuratury i Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego została sfuszerowana. Według niego, nie tylko nie osiągnięto celu, ale również doszło tam do zdarzeń, które w ogóle nie powinny mieć miejsca. Adwokat dodał, że kamery w redakcji były niepotrzebne, ale z drugiej strony przydały się, by uciąć wszelkie spekulacje. W decyzji o skierowaniu prokuratorów do redakcji tygodnika "Wprost" zabrakło roztropności - uważa Jerzy Naumann.

Prokuratura i ABW wkroczyły przedwczoraj do redakcji "Wprost", by uzyskać nośniki z nagraniami rozmów polityków, które tygodnik opublikował. Dziennikarze ich nie przekazali, powołując się na tajemnicę dziennikarską. Nie dopuścili też do przejęcia przez śledczych laptopa redaktora naczelnego.

Wczoraj tygodnik na stronie internetowej opublikował całość nielegalnie nagranej rozmowy szefa MSW Bartłomieja Sienkiewicza z prezesem NBP Markiem Belką. Redaktor naczelny "Wprost" Sylwester Latkowski zapowiedział na jutro oddanie nośników prokuratorom.

Zobacz, jakie błędy wytyka prokuraturze resort sprawiedliwości.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: IAR
Tematy: prawo
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj