Nielegalne wydobycie kopalin w Polsce. Budżet traci miliard złotych rocznie

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
8 października 2016, 15:40
Maszyny w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Bełchatowie. Zostanie zalana do 2050 r. Foto: Klimek
Maszyny w kopalni odkrywkowej węgla brunatnego w Bełchatowie. Zostanie zalana do 2050 r. Foto: Klimek/Wikimedia Commons
Wielkość nielegalnego wydobycia głównie kruszyw w Polsce sięga nawet ok. 70 mln ton, co jest równe rocznemu wydobyciu węgla. Wartość bezprawnie wydobywanych kopalin to ok. 1 mld zł - powiedział PAP Główny Geolog Kraju Mariusz Orion Jędrysek.

Wiceminister środowiska i Główny Geolog Kraju wyjaśnił, że nielegalna (bezkoncesyjna) eksploatacja kopalin w Polsce dotyczy głównie kruszyw m.in. piasku i żwiru oraz bursztynu i torfu.

"Średnioroczne legalne wydobycie piasku i żwiru w Polsce wynosi ok. 150 mln ton, z kolei w przypadku kruszyw takich jak piaskowce, granit czy bazalt to ok. 70 mln ton. Szacujemy, że bezkoncesyjna eksplantacja takich kopalin jest nie mniejsza niż 50-70 mln ton rocznie, czyli prawie tyle ile wynosi wydobycie węgla kamiennego. Oceniamy, że na ok. 8 tys. kopalń kruszyw nawet trzy tysiące może działać nielegalnie" - powiedział wiceminister.

Według szacunków MŚ nielegalna eksploatacja bursztynu może nawet stukrotnie przewyższać to legalne. W Polsce zgodnie z prawem rocznie wydobywa się od kilku do ok. 130 kg bursztynu rocznie.

Jędrysek ocenił, że sama wartość nielegalnie eksploatowanych kopalin może sięgać ok. 1 mld zł rocznie. Podkreślił, że takie pieniądze można by przeznaczyć na inwestycje prośrodowiskowe. "Dochodzą do tego straty implikowane. Jeśli mamy bezkoncesyjną produkcję, nieobciążoną żadnym podatkiem, opłatami środowiskowymi, która jeszcze utrudnia funkcjonowanie legalnej, rejestrowanej działalności to straty są jeszcze wyższe" - zaznaczył.

Dlatego jak argumentował Główny Geolog Kraju - ministerstwo środowiska przygotowało projekt ustawy o Polskiej Służbie Geologicznej, której zadaniem będzie pilnowanie interesów Skarbu Państwa i walka z nielegalnym wydobyciem kopalin.

Nowa służba miałaby zacząć funkcjonować od nowego roku. Będą to geolodzy, którzy zajmowaliby się dokumentowaniem złóż, szacowaniem wartości kopalin i kontrolą wykonania lub posiadania koncesji. Sprawdzać będą czy np. podczas inwestycji, piasek bądź kruszywa wykorzystywane do budowy dróg pochodzą rzeczywiście z zadeklarowanych kopalń i czy mają określoną wcześniej w przetargu specyfikację.

Kontrowersje może budzić jeden z przepisów projektu noweli, który pozwalać będzie straży geologicznej (pion w służbie geologicznej)na posiadanie broni palnej, paralizatorów, czy kajdanek.

"Będzie to maksymalnie ok. 20 osób, które będą działały bezpośrednio w terenie podobnie jak to jest z umundurowaną i wyposażoną w broń palną Służbą Leśną, zajmującą się zwalczaniem przestępstw i wykroczeń związanych np. z kłusownictwem, czy nielegalnym pozyskaniem drewna" - zapowiedział.

Wskazał, że w przypadku nielegalnego wydobycia bursztynu, zajmują się tym często zorganizowane grupy przestępcze i w "takich sytuacjach straż będzie ściśle współpracowała z policją".

>>> Czytaj też: Fatalna sytuacja polskiego górnictwa. Niskie ceny dobiją branżę

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj