Forsal logo

Europa zwiększa import LNG z USA. Bloomberg ostrzega przed uzależnieniem

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
dzisiaj, 17:26
Gazowiec, skroplony gaz LNG
Bloomberg: Europa kiedyś rozważała zakaz importu amerykańskiego LNG, dziś staje się uzależniona od USA/shutterstock
Jeszcze dekadę temu w Europie rozważano zakaz importu amerykańskiego skroplonego gazu ziemnego (LNG). Dziś państwa europejskie sprowadzają go w rekordowych ilościach, co – jak zauważyła w poniedziałek agencja Bloomberga – rodzi pytania o gospodarcze i dyplomatyczne skutki dla Unii Europejskiej.

Rosnące obawy o zależność energetyczną od USA

Obawy europejskich urzędników o zakupy amerykańskiego LNG przeszły z prywatnych dyskusji do debaty publicznej tuż przed atakiem Izraela i USA na Iran w lutym tego roku. „Wiemy, że nie możemy polegać na rosyjskim gazie i że powinniśmy uważać, aby nie polegać zbytnio na gazie amerykańskim” – powiedziała w styczniu Teresa Ribera, komisarz UE ds. konkurencji. Kilka dni później komisarz UE ds. energii Dan Jorgensen, wyraził się jeszcze dobitniej: „Ryzykujemy zastąpienie jednego uzależnienia innym”.

Przed dekadą Europa rozważała, czy nie zakazać importu amerykańskiego LNG. Lewicowi politycy sprzeciwiali się procesowi szczelinowania hydraulicznego niezbędnego do wykorzystania formacji geologicznej łupków. Obecnie jednak Europa zużywa więcej amerykańskiego gazu, niż kiedykolwiek wcześniej.

Zdaniem ekspertów ds. bezpieczeństwa energetycznego różnorodność jest najskuteczniejszym narzędziem w walce z zakłóceniami w dostawach. Z tego punktu widzenia Europa zbyt mocno polega na jednym źródle, co daje Waszyngtonowi dyplomatyczną przewagę we wszelkiego rodzaju negocjacjach z Brukselą, przede wszystkim w rozmowach o handlu i regulacjach energetycznych - zauważył Bloomberg.

Główne zagrożenie polega na tym, że niemal cały kupowany przez europejskich odbiorców LNG pochodzi z kilku zakładów eksportowych, z których prawie wszystkie znajdują się w bliskim sąsiedztwie geograficznym wzdłuż wybrzeża Zatoki Meksykańskiej w Teksasie i Luizjanie. Można wyobrazić sobie huragan uderzający w ten region - podkreślił Bloomberg, przypominając, że sztormy i huragany z lat 2005 i 2008 uszkodziły amerykańskie rafinerie ropy naftowej.

Dywersyfikacja jako odpowiedź na wyzwania energetyczne Europy

Rozwiązaniem jest dywersyfikacja – zarówno w kierunku odejścia od amerykańskiego LNG, jak i od samego LNG. To drugie oznacza wspieranie krajowego europejskiego gazu, w tym gazu ziemnego z Morza Północnego i gazu ziemnego na lądzie poprzez szczelinowanie hydrauliczne, dzięki czemu region mógłby zredukować import. Oznacza również zwiększenie produkcji energii odnawialnej i energii jądrowej.

Na razie jednak Europa obiecała prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że będzie kupować jeszcze więcej amerykańskich surowców; zakazuje importu rosyjskiego LNG od 2027 roku, a dostawy z Kataru i Zjednoczonych Emiratów Arabskich nadal wydają się niepewne. Jeśli region nie zachowa ostrożności, może w niedalekiej przyszłości być zależny od USA w zakresie ponad 75 proc. swojego LNG - zakończyła agencja Bloomberga.(PAP)

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zdjęcie - Łukasz Dobrzyński
oprac. Łukasz Dobrzyński

Wydawca z kilkunastoletnim doświadczeniem. Z Gazetą Prawną związany od 4 lat. Prywatnie miłośnik motocykli i podróżowywania. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraNierówności majątkowe w USA. Musk bogatszy niż Rockefeller w relacji do gospodarki »
Tematy: USAgazLNG
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj