Kierunek zmian potwierdzają dane raportu Future Mind „Jak AI zmienia codzienność Polaków 2026” – w ciągu roku liczba osób, które nigdy nie korzystały z AI w transporcie, spadła z 31,8 do 21,7 proc., a tygodniowe zastosowanie tego narzędzia niemal się podwoiło. Nadal jednak na tle ogółu sektor odstaje. Z AI codziennie korzysta 12,1 proc. pracowników transportu i logistyki, podczas gdy średnia krajowa to 15,8 proc.
Przewagi z AI
Zdaniem ekspertów ta różnica będzie się szybko zacierać. Coraz więcej firm z branży logistycznej i spedycyjnej dostrzega bowiem, że rozwiązania sztucznej inteligencji pozwalają optymalizować trasy, automatyzować zarządzanie flotą i wspierać obsługę klienta. Dzięki temu można eliminować puste przebiegi i redukować zużycie paliwa, a cięcie wydatków operacyjnych jest niezwykle istotne w niestabilnych czasach, w których koszty działalności mogą wzrosnąć niemal z dnia na dzień i piekielnie trudno przerzucać je na klientów.
– Wykorzystanie generatywnej AI w logistyce systematycznie rośnie. Jesteśmy już zdecydowanie poza etapem eksperymentowania. Firmy nie pytają już o to, „czy wdrażać AI”, tylko „gdzie przyniesie to największą wartość” – przyznaje Michał Kociszewski, AI Lab Manager w Rohlig SUUS Logistics. I podaje trzy powody.
Pierwszy: przy działalności na dużą skalę liczba dokumentów i zapytań rośnie szybciej niż możliwości ich manualnej obsługi z utrzymaniem tej samej jakości i efektywności.
Drugi: rosną oczekiwania klientów dotyczące szybszego dostępu do informacji, krótszego czasu reakcji oraz bardziej spersonalizowanej obsługi.
Trzeci: zwiększa się złożoność danych – logistyka generuje ogromną liczbę różnorodnych i często nieustrukturyzowanych informacji, jak dokumenty przewozowe, korespondencja, warunki przewoźników, dane z wielu systemów jednocześnie.
– AI radzi sobie z tymi zadaniami sprawniej niż tradycyjna automatyzacja – komentuje Michał Kociszewski. I dodaje, że w Rohlig SUUS Logistics AI jest wdrażana w procesach operacyjnych, takich jak obsługa zleceń czy praca z dokumentami. – Pracujemy też nad rozwiązaniami zwiększającymi przejrzystość łańcucha dostaw. Kluczowy dla nas wskaźnik nie jest techniczny, liczymy, o ile skróciliśmy czas obsługi konkretnych procesów i ile błędów wyeliminowaliśmy. Efekty są mierzalne i znaczące – podkreśla.
Eksperci FM Logistic Polska opowiadają, że rosnąca złożoność operacji logistycznych oraz presja na zwiększanie efektywności to powód częstszego sięgania w sektorze po narzędzia AI wspierające procesy operacyjne. Główną zaletę stanowi większa wydajność bez konieczności rozbudowy infrastruktury i zasobów. Dlatego firma stawia na narzędzie AI wspierające tworzenie i optymalizację algorytmów, także tych logistycznych. Dzięki niemu poprawiła się efektywność tras kompletacyjnych o ponad 10 proc., a roczny dystans pokonywany przez operatorów uległ ograniczeniu o ponad 15 tys. km.
Okiełznać dane
– W logistyce coraz większe znaczenie ma dziś zdolność do szybkiego testowania i wdrażania nowych rozwiązań operacyjnych - powiedział Mateusz Klimowicz, Robotic Process Automation Manager w FM Logistic, podkreślając, że AI nie zarządza magazynem i nie zastępuje istniejących systemów operacyjnych, jedynie pozwala wejść na wyższy poziom efektywności.
Michał Kociszewski przyznaje, że największe wyzwanie nie jest techniczne. Są nim dane – w logistyce często rozproszone między systemami, niespójne, w różnych formatach u różnych partnerów. Duża część wysiłku przy wdrożeniu AI to nie sama technologia, lecz przygotowanie danych i procesów, na których może ona pracować.
– Wiemy to z praktyki, nie z teorii. Dlatego zamierzamy konsekwentnie rozszerzać zakres automatyzacji na kolejne obszary operacyjne. Chcemy, by standardowe zlecenie – od zapytania klienta po wystawienie dokumentów – było obsługiwane przez system bez ręcznej interwencji tam, gdzie nie wnosi ona wartości. Ludzie skupiają się na tym, co wymaga doświadczenia, oceny sytuacji i odpowiedzialności za decyzję – zaznacza menedżer. Jego firma stworzyła też dedykowane AI Lab działające bezpośrednio przy zarządzie, a mające na celu identyfikowanie procesów, które dziś wyglądałyby zupełnie inaczej, gdyby projektowano je od zera z AI dostępnym od pierwszego dnia.
Moc cyberzagrożeń
Dynamiczna cyfryzacja branży logistyczno-transportowej oraz rosnące wykorzystanie AI w zarządzaniu procesami i flotami niesie też nowe zagrożenia. Dane operacyjne stają się najcenniejszymi zasobami organizacji, a ich ochrona wysuwa się na pierwszy plan.
– Największą zmianą jest przesunięcie punktu ciężkości z pojedynczych incydentów na zarządzanie całym ekosystemem danych. Dzisiaj cyberataki nie dotyczą już jednego systemu, mogą wpływać na ciągłość operacji, łańcuchy dostaw i relacje z partnerami. Organizacje potrzebują nie tylko narzędzi, lecz także spójnej strategii bezpieczeństwa obejmującej ludzi, procesy i technologie – wyjaśnia dr Katarzyna Marczuk, prezeska zarządu ALEET.
Tymczasem jak wynika z raportu ISACA (Information Systems Audit and Control Association), aż 55 proc. zespołów cyberbezpieczeństwa jest niedofinansowanych, a 65 proc. organizacji ma wakaty w obszarze bezpieczeństwa. Jednocześnie tylko 29 proc. firm inwestowało w ubiegłych latach w przekwalifikowanie pracowników do ról bezpieczeństwa. Eksperci zwracają uwagę, że sama technologia, bez odpowiedniego przygotowania ludzi, będzie wydatkiem bez realnych korzyści. W sektorze logistyczno-transportowym, gdzie systemy operacyjne są ściśle powiązane z danymi w czasie rzeczywistym, oznacza to realne wyzwania dla ciągłości działania.
PAO
GŁOS BRANŻY
Europejska logistyka w obliczu globalnych wstrząsów – niepewność jako nowa norma
Rok 2026 udowadnia, że stabilizacja w globalnej logistyce stała się mitem, a branża TSL musi biec w maratonie pełnym nieprzewidywalnych przeszkód. Europejska gospodarka wciąż balansuje między stagnacją a powolnym wzrostem, co generuje silną presję cenową ze strony klientów przy stale rosnących kosztach operacyjnych. Sytuację drastycznie zaostrzył kryzys na Bliskim Wschodzie. Zamknięcie cieśniny Ormuz i eskalacja konfliktu w regionie Zatoki Perskiej wywołały nagły skok cen paliw i pokazały, jak głęboka jest zależność energetyczna Europy.
W takich realiach marże spadają, a brak odporności na wstrząsy prowadzi do zamykania wielu firm transportowych. Wygrywają podmioty o stabilnych zdolnościach przewozowych i silnej infrastrukturze regionalnej. Gęsta sieć oddziałów Geis pozwala nam być blisko klienta, skracać dystans i elastycznie reagować na zakłócenia w portach. Mimo trudnego otoczenia jako Grupa zamknęliśmy miniony rok rekordowym obrotem 2,12 mld euro (wzrost w Polsce o 12,6 proc.), co potwierdza, że elastyczność i dywersyfikacja to najskuteczniejsza tarcza.
Obok geopolityki istotnym czynnikiem kształtującym rynek staje się ewolucja przepisów w poszczególnych krajach UE. Przykładem są wdrożone w marcu zmiany w polskim systemie SENT – rozszerzonym o obowiązkowe monitorowanie przewozu odzieży i obuwia. Dla operatorów logistycznych oznacza to konieczność dostosowania wewnętrznych procedur IT oraz wdrożenia nowych kroków administracyjnych w codziennej obsłudze przesyłek z sektora tekstylnego. Równolegle na funkcjonowanie firm wpływają utrzymujący się niedobór pracowników oraz presja płacowa.
W odpowiedzi na te wyzwania kluczowa staje się mądra cyfryzacja. Warto jednak podkreślić, że technologia nie zastąpi człowieka – to ludzie, ich doświadczenie i zaangażowanie są najważniejszym filarem naszej firmy. Sztuczna inteligencja oraz automatyzacja procesów to narzędzia, które mają pomagać pracownikom i zdejmować z nich ciężar powtarzalnych zadań. Zarządzanie oparte na danych, wspierane przez nasz autorski system TMS GLog, pozwala zespołom natychmiast kontrolować wydajność i sprawniej reagować na rynkowe anomalie.
Równolegle mimo trudnego otoczenia nie rezygnujemy z odpowiedzialności za środowisko. W ramach strategii MissionZero dążymy do neutralności węglowej do 2040 r. Działamy jednak pragmatycznie: w obliczu wciąż wysokich kosztów elektromobilności i barier infrastrukturalnych Grupa Geis stawia na wykorzystanie paliwa HVO. Na polskim rynku standardem stają się naczepy typu Cityliner optymalizujące transport miejski. Ponadto w zeszłym roku wdrożyliśmy w kraju system zarządzania energią Enmon, który wcześniej sprawdził się w naszych oddziałach w Czechach i na Słowacji. Sukces w 2026 r. zależy od porzucenia złudzeń: wygrywają ci, którzy potrafią budować odporność operacyjną i elastycznie adaptować się do zmian.
