Zieloni przestrzegają Merkel przed ustępstwami wobec Putina

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
17 sierpnia 2018, 13:40
Ukazująca się online gazeta „Hasepost” zwraca uwagę, że w kwestii gazociągu Nord Stream 2 Zieloni przestrzegają kanclerz Niemiec Angelę Merkel przed daleko idącymi ustępstwami wobec prezydenta Rosji Władimira Putina, z którym będzie rozmawiała w sobotę.

Nawiązując do kontrowersji wokół tego gazociągu współprzewodniczący , niemiecki polityk Reinhard Buetikofer w wypowiedzi dla mediów zarzucił rządowi Niemiec ignorowanie w istocie przez całe lata „krytyki naszych europejskich sąsiadów, Komisji Europejskiej, Parlamentu Europejskiego oraz wielu specjalistów ds. klimatu i energetyki”.

Wyraził opinię, że jeśli Merkel chce zawrzeć z Putinem porozumienie polityczne w sprawie , umowa taka musi odpowiadać interesom UE i Ukrainy, uwzględniać krytykę ze strony krajów sąsiednich i kryteria wspólnej polityki energetycznej UE.

Zdaniem Buetikofera fakt, że podczas spotkania Merkel z Putinem sprawa Nord Stream 2 ma być ważnym punktem rozmów pokazuje, iż rząd niemiecki „oficjalnie poniechał utrzymywanej długo przez kanclerz fikcji, jakoby ten gazociąg był projektem czysto ekonomicznym”.

Polityk Zielonych odnotowuje sprzeciw prezydenta USA wobec Nord Stream 2 i zwraca uwagę, że wielu komentatorów przewiduje, iż Merkel i Putin mogą się do siebie zbliżyć, działając we własnym interesie, „zmotywowani masywną presją Waszyngtonu”.

„Niemiecko-rosyjskie porozumienie w sprawie Nord Stream 2 byłoby tu ewentualnie mocnym symbolem” – uważa Buetikofer i dodaje, że mógłby to być jednak niebezpieczny symbol. Podkreśla, że „Niemcy muszą – właśnie w obliczu nieobliczalności polityki America first Donalda Trumpa – jasno skoncentrować się strategicznie na solidarności i wspólnocie w UE (...)”.

Nord Stream 2 to projekt liczącej 1200 km dwunitkowej magistrali gazowej przez Morze Bałtyckie z Wyborga w Rosji do Greifswaldu w Niemczech. Gazociąg ma być gotowy do końca 2019 roku, a w następnym roku Rosja zamierza znacznie ograniczyć przesyłanie gazu rurociągami biegnącymi przez terytorium Ukrainy. Polska, kraje bałtyckie i Ukraina sprzeciwiają się temu projektowi.

Nord Stream 2 ma biec równolegle do uruchomionego w 2011 roku gazociągu Nord Stream. Partnerami rosyjskiego Gazpromu w tym projekcie są zachodnie firmy energetyczne: austriacka OMV, niemieckie BASF-Wintershall i Uniper, francuska Engie i brytyjsko-holenderska Royal Dutch Shell.

Gazprom zapowiada, że po wybudowaniu Nord Stream 2 tranzyt przez Ukrainę może być utrzymany w "pewnej skali", przy czym strona ukraińska powinna uzasadnić "celowość ekonomiczną nowego kontraktu" tranzytowego.

>>> Czytaj też: Szefowa austriackiego MSZ zaprosiła Putina na ślub. "Despota nie jest osobą prywatną"

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj