Dodatkowe 1,5 bln na rozwój. Skąd rząd weźmie pieniądze?

Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
1 sierpnia 2016, 07:14
 Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju z dokumentu gospodarczego zmienił się w program działania wszystkich ministerstw do końca kadencji

W porównaniu z zapowiedziami sprzed kilku miesięcy główny cel „Strategii na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” (w piątek resort rozwoju przedstawił ją, rozpoczynając etap konsultacji społecznych, który ma potrwać do końca września)  pozostaje taki sam: „Tworzenie warunków dla wzrostu dochodów mieszkańców Polski przy jednoczesnym wzroście spójności w wymiarze społecznym, ekonomicznym i terytorialnym” – czyli zwiększenie zamożności Polaków. Największą zmianą od momentu pierwszej prezentacji pomysłu w lutym i od majowej publikacji projektu założeń „Planu na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju” jest uwzględnienie działania nie tylko resortów gospodarczych, ale też siłowych, sprawiedliwości czy związanych z kulturą i nauką. W rozbudowanym dokumencie znalazły się praktycznie wszystkie najważniejsze zapowiedzi poszczególnych ministerstw.

Wniosek: jeśli ten dokument zostanie przyjęty, to w 2019 r. rząd PiS będzie rozliczany właśnie z jego realizacji. W związku z objęciem strategią całego rządu w porównaniu z majem zmieniły się kwoty, jakie wicepremier Morawiecki chce przeznaczyć na rozwój.

Dokument zapowiada co najmniej półtora biliona złotych na rozwój do 2020 r. i to tylko ze środków publicznych. W maju kwota była niższa o 500 mld zł, a pieniądze miały
pochodzić ze źródeł i publicznych, i prywatnych.

Dzięki włączeniu do planu polityki zdrowotnej czy szkolnictwa wyższego autrzy strategii mogli uznać, że rocznie z budżetu popłynie na ten cel około 100 mld zł. Stąd
do 2020 r. wsad tych wydatków budżetu do programu ma wynieść ponad pół biliona złotych, drugie tyle mają dać samorządy, które m.in. będą musiały dofinansować unijne inwestycje. Wreszcie rząd liczy na unijne fundusze – z tego źródła ma napłynąć blisko 270 mld zł.

Mateusz Morawiecki nadal liczy także na wkład sektora prywatnego z tytułu np. uruchomienia oszczędności firm czy nadpłynności w sektorze bankowym, ale w tej wersji nie pojawiają się konkretne kwoty z tych źródeł. W maju była mowa o 90 mld zł z sektora bankowego czy 230 mld zł, które są na rachunkach firm. W zasadniczych kwestiach
dotyczących wzrostu gospodarczego utrzymano nacisk na innowacyjność i konkurencyjność polskiej gospodarki, zwiększoną rolę państwowej gospodarce czy konieczność zwiększenia inwestycji, ale także budowę oszczędności krajowych. W kilku kwestiach widać jednak zmianę akcentów. Silniej niż w majowej wersji pojawia się kwestia stabilności
finansów publicznych, zwłaszcza w kontekście zewnętrznych zagrożeń gospodarczych.

Obok kwestii efektywnego wydania funduszów unijnych stabilne finanse są wymienione jako jeden z kluczowych obszarów realizacji „skutecznego państwa sprzyjającego wzro-
stowi”. Kilkakrotnie pojawiają się zapewnienia, że do 2020 r. nie ma mowy o przekroczeniu przez deficyt sektora finansów publicznych 3 proc. PKB, a 55 proc. PKB przez dług. Widać też bardziej ostrożne niż poprzednio podejście do ulg. Resort rozwoju nadal chce, by pomagały one podnieść wydatki na badania i rozwój. Ale – jak podkreśla w strategii – najpierw musi nastąpić stabilizacja finansów publicznych, inaczej wsparcie trudno będzie wprowadzić i łatwo zabrać.

Widać też, że gospodarcza część rządu nie patrzy chętnie na pomysły bezwarunkowego obniżenia wieku emerytalnego, zarówno ze względu na skutki budżetowe, jak i dla rynku pracy. „Obniżenie wieku emerytalnego bez odpowiednich zachęt do pozostawania na rynku pracy również może skutkować ograniczeniem podaży pracy” – napisano w dokumencie. Strategia nadal zakłada konieczność budowy krajowych atutów. Zauważa się w niej z ubolewaniem, że ujemna międzynarodowa pozycja inwestycyjna Polski (czyli fakt, że przez lata byliśmy importerem kapitału i nasze zobowiązania – zarówno z tytułu długu, jak i inwestycji bezpośrednich – są większe niż należności wobec zagranicy) jest zagrożeniem. Jednak z tej wersji wykreślono np. zdanie o „pozytywnej dyskryminacji” kapitału krajowego, by nie zrażać tego zagranicznego.
Strategia zakłada realizację trzech celów:

Trwały wzrost gospodarczy oparty na dotychczasowych i nowych przewagach: Rozwój społecznie i terytorialnie zrównoważony, skuteczne państwo i instytucje gospodarcze służące wzrostowi oraz włączeniu społecznemu i gospodarczemu.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj