Tusk: Zorganizujemy marsz Miliona Serc w Warszawie

Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
19 lipca 2023, 14:56
Donald Tusk
Donald Tusk/Facebook
1 października w Warszawie zorganizujemy marsz Miliona Serc, który da wszystkim pewność zwycięstwa; nie pozwolimy na to, żeby zło panoszyło się w naszym codziennym życiu - mówił w środę szef PO Donald Tusk.

Tusk powiedział, że skoro marsz 4 czerwca przywrócił całej Polsce nadzieję na to, że zmiana jest możliwa, to po marszu 1 października nikt nie będzie miał co do tego wątpliwości.

"1 października zorganizujemy marsz Miliona Serc. Jeśli pół miliona ludzi dało nadzieję, to ten milion w Warszawie 1 października da już na prawdę pewność zwycięstwa" - oświadczył.

Przewodniczący PO podkreślił, że ma to być pokazanie na kilka tygodni przed wyborami, że "ludzi dobrych, odważnych i zdecydowanych jest więcej". "Nie pozwolimy na to, żeby to zło panoszyło się nie tylko na szczytach władzy, ale też w naszym codziennym życiu" - powiedział Tusk. 

Sprawa z krakowskiego szpitala 

Polska pod rządami PiS to prokurator, policjant i ksiądz w szpitalu; to kontrola, która doprowadza do tragedii i paraliżuje strachem lekarki i lekarzy; PiS-owska władza ma zakusy, żeby wchodzić z buciorami w nasze życie w każdym aspekcie - mówił w środę szef PO Donald Tusk.

Lider PO zwołał konferencję w związku z opublikowanym we wtorek przez "Fakty" TVN materiałem o działaniach policjantów w jednym z krakowskich szpitali wobec kobiety, która trafiła na tamtejszy SOR po zażyciu tabletki poronnej; jak zapewniała - kupiła ją sama w Internecie.

Jak mówił Tusk, pani Joanna została w szpitalu "otoczona przez policję, przy współpracy z prokuratorem, upokarzana". "Poniżano jej godność, zabrano jej własność, telefon, laptop. To wszystko działo się w gabinecie ginekologicznym" - powiedział.

"Ten wstrząsający obraz to jest coś więcej niż kolejny dramat Polki w państwie rządzonym przez PiS. Wszyscy pamiętamy te tragiczne zdarzenia związane z agresywną, opresyjną obecnością PiS, partii rządzącej, funkcjonariuszy, prokuratury w miejscach, w których powinna być pacjentka, lekarz, rodzina, nikt więcej" - powiedział Tusk. Przypomniał w tym kontekście także o ciężarnych kobietach, które zmarły w szpitalach w Pszczynie, Częstochowie, czy Nowym Targu.

Polska pod rządami PiS

Zdaniem Tuska kobiety, które szukały opieki i wsparcia, spotkały się z "bezdusznością machiny państwowej, PiS-owską ideologią", a także "atakiem Policji i prokuratury".

"Polska pod rządami PiS to nie tylko prokurator, policjant, ksiądz w szpitalu, czy w gabinecie ginekologicznym. To nie tylko okrutna kontrola, która czasami doprowadza do tragedii, która sparaliżowała strachem polskie lekarki i polskich lekarzy. To też zakusy PiS-owskiej władzy i osobista potrzeba Kaczyńskiego i Ziobry, żeby wchodzić z buciorami w nasze, wasze życie w każdym aspekcie" - powiedział szef PO.

Według Policji w sprawie - którą na wstępie przywołał szef PO - istniało podejrzenie popełnienia przestępstwa w postaci udzielania kobiecie ciężarnej pomocy w przerwaniu ciąży poprzez środki pochodzące z nielegalnego źródła. Komenda Główna Policji w przekazanym PAP stanowisku przekazała, że "interwencja Policji nastąpiła po zawiadomieniu służb przez lekarza psychiatrę o możliwej próbie samobójczej jego pacjentki i przyjęciu przez nią substancji niewiadomego pochodzenia".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: PAP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj