Moda na odchudzanie medykamentami na dobre dotarła do Polski. Dowodem na to jest rosnący popyt na ozempic czy dostępny od początku roku tirzepatyd. Jak wynika z danych opracowanych dla DGP przez Pex, tylko w ciągu pięciu miesięcy tego roku w aptekach sprzedało się ponad 1,147 mln opakowań ozempicu. Dla porównania rok wcześniej w tym samym czasie 671,3 tys., a dwa lata temu 256,7 tys. opakowań. Sprzedaż tirzepatydu wyniosła natomiast ponad 184,6 tys. opakowań.
Na leki są wystawiane przede wszystkim pełnopłatne recepty. W przypadku ozempicu to 80 proc. Rynek rośnie zatem nie dlatego, że nagle wzrosła liczba pacjentów z cukrzycą. Według ekspertów popularność ozempicu wynika z wieści na temat jego skuteczności na coraz większą skalę publikowanych w internecie, również przez osoby znane. Skala wyświetleń nazwy leku rośnie lawinowo. Na portalu Gdziepolek od miesięcy jest najczęściej wyszukiwanym produktem. – Tygodniowo notuje ponad 250 tys. wyświetleń. Dla porównania jeszcze w październiku 2023 r. było to 123 tys. – mówi Angelika Talar-Śpionek z GdziepoLek. Według Google’a w ciągu ostatniego roku liczba wyświetleń w jego wyszukiwarce podwoiła się, choć jeszcze w 2022 r. praktycznie nie istniała.
Ozempic czy tirzepatyd to w polskich aptekach prawdziwe rarytasy. – Już 2 min po wprowadzeniu na stan apteki dzwonią pacjenci z całej Polski – mówi mgr farm. Mariusz Politowicz z Pleszewa.
CAŁY TEKST W PAPIEROWYM WYDANIU DGP ORAZ W RAMACH SUBSKRYPCJI CYFROWEJ
Dziennikarka od 18 lat związana z Dziennikiem Gazetą Prawną. Specjalizuje się w tematyce rynku pracy, ochrony zdrowia, a także branży spożywczej, handlowej, turystycznej, czy TSL. Laureatka w konkursie Dziennikarz Medyczny Roku 2021 oraz wyróżniona przez TLP nagrodą „Skrzydła Transportu”. Z wykształcenia prawniczka.
Dziennikarka Dziennika Gazety Prawnej specjalizująca się w ochronie zdrowia. W przeszłości pisała także o policji i służbach mundurowych, a także wydarzeniach kryminalnych w Warszawie i okolicach. Zaczynała od dziennikarstwa sportowego, specjalizując się w pływaniu. Przez trzy lata (2001-2003) mieszkała w Nowym Jorku, pracując dla tamtejszych dzienników polonijnych, m.in. "Nowego Dziennika". Opisywała m.in. zamach na World Trade Center w 2001 r. i jego skutki dla metropolii nowojorskiej i jej mieszkańców.
