Wiekowy Top Gun. Amerykanie i Rosjanie nigdy nie wypowiedzieli sobie oficjalnie wojny

Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
1 lipca 2017, 09:29
samolot, wojsko, myśliwiec
Myśliwce/ShutterStock
Amerykanie i Rosjanie, gdy tylko znajdą się w powietrzu, strzelają do siebie całkiem regularnie już od stulecia.

Su-22 reżimu Baszara al-Asada po ataku na bazy Syryjskich Sił Demokratycznych skierował się w stronę macierzystego lotniska, gdy dopadł go F/A-18E/F Super Hornet. Amerykanie nie zamierzali już dłużej tolerować nalotów rządowego lotnictwa Syrii na ich sojuszników, którzy walczą z Państwem Islamskim (choć USA jednocześnie próbują obalić Asada).

Amerykański pilot odpalił kierowany pocisk rakietowy Sidewinder. Syryjczyk wypuścił flary, by zmylić rakietę wyposażoną w czujniki termiczne. Udało się. Ale wówczas w stronę Su-22 Amerykanin odpalił pocisk AMRAAM wyposażony w radar. Chwilę potem szczątki Su-22 spadły na ziemię.

„Zniszczenie samolotu syryjskich sił powietrznych przez amerykańskie lotnictwo w przestrzeni powietrznej Syrii to cyniczne naruszenie suwerenności Syryjskiej Republiki Arabskiej – ogłosiło w wydanym tego samego dnia, 18 czerwca 2017 r., komunikacie Ministerstwo Obrony Rosji. – Od tej pory jakiekolwiek samoloty i drony wypełniające misje bojowe w Syrii będą eskortowane przez rosyjskie systemy obrony powietrznej”. A wiceszef Komitetu Rady Federacji ds. Obrony i Bezpieczeństwa Franc Klincewicz oświadczył, że samoloty USAF zostaną uznane za potencjalne cele.

>>> Czytaj też: Wydawanie 2 proc. PKB na armię uczyni z Niemiec potęgę wojskową. SPD: Nie chcemy tego

„To kolejna oznaka tego, że wojna w Syrii wkracza w nową fazę, a mianowicie fazę interwencji wojennej USA w Syrii. To poważne niebezpieczeństwo. Co może się z tego wywiązać? Albo Rosja będzie musiała zrezygnować ze wspierania Syrii, a to oznaczałoby upadek autorytetu Putina, co mogłoby doprowadzić kraj do wrzenia, albo zmuszona będzie uwikłać się w wojnę z USA” – objaśniał dla finansowanego przez Kreml portalu Sputnik ekspert wojskowy Konstantin Siwkow.

Dzień po zestrzeleniu Su-22 w Syrii, rosyjski myśliwiec Su-27 minął w odległości zaledwie 1,5 m lecący nad Bałtykiem samolot rozpoznania elektronicznego amerykańskich sił powietrznych RC-135. Demonstrując jankesom, jak śmiertelnie poważnie powinni traktować rosyjskie pogróżki.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: MAGAZYN DGP
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj