Forsal logo

Zarobki lekarzy pod lupą. UODO ostrzega: informacje o wynagrodzeniach konkretnych osób będą wiązać się z ryzykiem ich profilowania

Ten tekst przeczytasz w 5 minut
26 czerwca 2026, 09:40
[aktualizacja 26 czerwca 2026, 13:17]
Zarobki lekarzy pod lupą. UODO ostrzega: informacje o wynagrodzeniach konkretnych osób będzie wiązać się z ryzykiem ich profilowania
Zarobki lekarzy pod lupą. UODO ostrzega: informacje o wynagrodzeniach konkretnych osób będzie wiązać się z ryzykiem ich profilowania/Shutterstock
Trzeba ocenić, czy wprowadzone rozwiązanie przewidujące ograniczenie prawa do ochrony danych osobowych i prywatności lekarzy jest proporcjonalne - przekazał Forsal.pl zastępca rzecznika prasowego UODO Łukasz Kuligowski. Dodał, że stosowanie przepisów dotyczących informacji o wynagrodzeniach konkretnych osób będzie wiązać się z ryzykiem ich profilowania.

Zarobki lekarzy pod lupą. UODO ostrzega

Przez parlament w błyskawicznym tempie przeszła ustawa zakładającą powiązania informacji o wynagrodzeniach medyków z numerem PESEL lub numerem prawa wykonywania zawodu. Jeśli nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej uzyska podpis prezydenta, Agencja Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji (AOTMiT) będzie miała dostęp do wysokości zarobków pracowników medycznych, w tym m.in. lekarzy i pielęgniarek, po numerze PESEL lub numerze prawa wykonywania zawodu. Obecnie AOTMiT ma dostęp do danych o wysokości wynagrodzeń, ale są one całkowicie zanonimizowane.

Zastępca rzecznika prasowego UODO Łukasz Kuligowski przekazał Forsal.pl, że na etapie projektu nowelizacja ustawy o świadczeniach opieki zdrowotnej finansowanych ze środków publicznych oraz ustawy o działalności leczniczej nie była przekazana do zaopiniowania prezesowi Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Jednocześnie, jak wyjaśnił, obowiązek konsultacji wynika z art. 51 ustawy z 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych, który stanowi, że: „założenia i projekty aktów prawnych dotyczące danych osobowych są przedstawiane do zaopiniowania Prezesowi Urzędu”.

UODO: jest ryzyko profilowania medyków

Kuligowski podkreślił, że analiza przepisów ustawy powinna wiązać się z oceną, czy wprowadzone rozwiązanie przewidujące ograniczenie prawa do ochrony danych osobowych i prywatności lekarzy jest proporcjonalne. - Prawodawca jest zobowiązany do wykazania niezbędności przetwarzania danych osobowych o wynagrodzeniach medyków w odniesieniu do celów jakim to przetwarzanie ma służyć - wyjaśnił.

Należy mieć na względzie, że stosowanie przepisów dotyczących informacji o wynagrodzeniach konkretnych osób będzie wiązać się z ryzykiem ich profilowania – ocenił.

Według niego przy gromadzeniu tak obszernego zbioru danych medyków konieczne jest wdrożenie szczególnych środków bezpieczeństwa, w tym zapewnienie ochrony przed niedozwolonym lub niezgodnym z prawem przetwarzaniem oraz przypadkową utratą, zniszczeniem lub uszkodzeniem, za pomocą odpowiednich środków technicznych lub organizacyjnych oraz wdrożenie rygorystycznej ochrony danych przed wyciekami.

Prawo do ochrony danych osobowych i prywatności nie stanowi prawa bezwzględnego

Mając na uwadze zagadnienie dotyczące przekazywania przez świadczeniodawców Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji danych osobowych medyków powiązanych z informacją o ich wynagrodzeniu, należy pamiętać, że prawo do ochrony danych osobowych i prywatności nie stanowi prawa bezwzględnego – wyjaśnił Kuligowski.

Dlatego też prawo do ochrony danych osobowych i prywatności należy postrzegać w kontekście jego funkcji społecznej i wyważyć względem innych praw podstawowych w myśl zasady proporcjonalności wynikającej m.in. z przepisów RODO, Konstytucji RP i Karty Praw Podstawowych UE. Przykładowo art. 5 ust. 1 lit. c RODO definiuje zasadę minimalizacji danych. Wskazuje ona, że dane osobowe muszą być „adekwatne, stosowne oraz ograniczone do tego, co niezbędne do celów, w których są przetwarzane”. Konstytucja RP określa ramy prawne, w jakich państwo może ograniczyć prawa i wolności.

Ograniczenia w zakresie korzystania z konstytucyjnych wolności i praw mogą być ustanawiane tylko w ustawie i tylko wtedy, gdy są konieczne w demokratycznym państwie dla jego bezpieczeństwa lub porządku publicznego, bądź dla ochrony środowiska, zdrowia i moralności publicznej, albo wolności i praw innych osób. Ograniczenia te nie mogą naruszać istoty wolności i praw – nakazuje art. 31 ust. 3 Konstytucji RP.

Wprowadzanie ograniczeń prawa do ochrony danych osobowych powinno także spełniać warunki określone w ogólnym rozporządzeniu o ochronie danych osobowych (RODO), w tym w art. 23 rozporządzenia.

Lekarz milioner i nieprawidłowości w Warszawskim Szpitalu Południowym

Wydatki w ochronie zdrowia, szczególnie w odniesieniu do wynagrodzeń lekarzy, stały się w ostatnim czasie głównym tematem debaty publicznej. Związane jest to m.in. z ostatnią publikacją portalu Zero.pl dotyczącą lekarza Dawida Kacprzyka, po której prokuratura wszczęła dwa śledztwa – jedno dotyczące oszustwa a drugie dotyczące nadużycia.

Według ustaleń serwisu, Kacprzyk pełniąc funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym oraz będąc radnym Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie, miał w trakcie specjalizacji z anestezjologii uzyskać w ubiegłym roku wynagrodzenie sięgające 1,6 mln zł. Portal informował również o możliwym uprzywilejowanym traktowaniu polityków KO, którzy na kierowanym przez niego oddziale mieli być przyjmowani poza kolejnością, a niezbędne badania wykonywano im niemal natychmiast po rejestracji. Portal informował też o istnieniu specjalnego pokoju, w którym na udzielenie świadczeń mogli czekać politycy KO.

Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, a kilka dni później zrzekł się mandatu radnego. Przekazał również szpitalowi pół miliona złotych, które wcześniej zostały mu wypłacone, lecz ze względu na problemy księgowe placówka musiała zwrócić te środki.

Obecnie w Szpitalu Południowym prowadzone są kontrole zlecone przez warszawski ratusz oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Własne postępowanie prowadzi Naczelna Izba Lekarska. Działania szpitala skontroluje również Państwowa Inspekcja Pracy. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podjął decyzję o odwołaniu zarządu i rady nadzorczej szpitala.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska

Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową. 

Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraŚwiadczenia zdrowotne dla obywateli Ukrainy z ochroną czasową. Komu dokładnie przysługują w 2026 r.? »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj