Droga z Warszawy do remontu
Nie ma już żadnych przeszkód przed rozbudową autostrady A2. Szybka trasa pod Warszawą będzie miała po cztery pasy ruchu (Konotopa – Pruszków), a dalej – w stronę Poznania i Łodzi – po trzy. KIO oddaliła ostatnie odwołania, a to oznacza, że trzy odcinki poszerzy Strabag, a jeden Budimex. Łączny koszt inwestycji to niecałe 1,4 mld zł.
Jeszcze w tym tygodniu podpisana zostanie umowa z wykonawcą pierwszego odcinka. GDDKiA chce niemal od razu przekazać teren budowy i wprowadzić czasową organizację ruchu. Będzie ona wieloetapowa i niezwykle skomplikowana. Wszystko po to, by zminimalizować korki.
W czasie prac obowiązywać będzie ograniczenie prędkości do 70–90 km/h, w zależności od odcinka. Na trasie zostanie uruchomiony odcinkowy pomiar prędkości. To w pewnym sensie nowatorskie rozwiązanie, które GDDKiA chce później regularnie wdrażać podczas remontów ważnych tras.
Jak pojedziemy w czasie remontu?
- Z informacji, które mam od GDDKiA, wynika, że nadal dostępne będą po dwa pasy ruchu w każdym kierunku. Po przejęciu placu budowy firma, w porozumieniu z GDDKiA, tak zorganizuje ruch, aby nie powodować większych utrudnień – odpowiedział, zapytany przez „Forsal”, minister infrastruktury Dariusz Klimczak.
– Rozbudowujemy autostradę po to, żeby miała jak najwyższą przepustowość. Żeby była jak najbardziej bezpieczna i żeby ułatwiała życie kierowcom, przedsiębiorcom oraz wszystkim tym, którzy z niej korzystają – dodał.
Wcześniej, w rozmowie z „Forsalem”, Paweł Woźniak, dyrektor GDDKiA, opowiedział, jak będą wyglądały ograniczenia. W pierwszym etapie na jednej z „nitek” pojawi się układ 2+1 – dwa pasy w jedną stronę oraz jeden, oddzielony barierami, w przeciwną. Na drugiej „nitce” kierowcy będą poruszać się wyłącznie po obecnym pasie awaryjnym, a pozostałą część jezdni otrzyma wykonawca.
W kolejnym etapie – po dobudowaniu pasa ruchu – kierowcy pojadą wyłącznie po jednej z „nitek”. Wdrożony zostanie tam układ 2+2 z zawężonymi pasami.
– Na odcinkach w województwie mazowieckim prace rozpoczną się już w okresie wakacyjnym. To może być przełom lipca i sierpnia. Będą to jednak prace przygotowawcze: wprowadzenie tymczasowej organizacji ruchu oraz stworzenie frontu robót. Roboty zasadnicze w pełnym zakresie rozpoczną się jesienią – mówił Paweł Woźniak.
Kiedy pierwsze objazdy?
Dopytaliśmy o szczegóły. GDDKiA przekazała "Forsalowi", że wprowadzanie tymczasowej organizacji ruchu zostanie rozłożone w czasie i potrwa aż do końca października. Najpóźniej utrudnienia zostaną wprowdzone na odcinku D (Konotopa - Grodzisk Mazowiecki). To fragment najbliżej Warszawy.
- Wykonawca, który, jako pierwszy podpisze umowę (Strabag na odcinek D - red.), będzie miał obowiązek wprowadzić czasową organizację ruchu dla objazdów, dla wszystkich czterech odcinków realizacyjnych. Chodzi o dostosowanie najbliższego sąsiedztwa autostrady do wymogów, jakie stawia budowa. Dopiero po zakończeniu tego procesu, prace rozpoczną się na ciągu głównym. W naszej ocenie powinno to nastąpić około czterech miesięcy po podpisaniu umowy - przekazał nam Maciej Zalewski z GDDKiA w Łodzi.
Znacznie wcześniej zostanie wprowadzona zmienna organizacja ruchu na pozostałych trzech odcinkach. Jak ustaliliśmy, zmiany będą wprowadzane niedługo po podpisaniu umowy z wykonawcami, czyli w lipcu lub sierpniu.
Remont aż do 2029 roku. Czemu tak długo?
Prace budowlane potrwają aż trzy sezony, czyli do połowy 2029 roku. Dlaczego zajmie to tak dużo czasu? Poza dobudowaniem pasów ruchu (w miejscu pozostawionym w pierwotnym projekcie) wymieniona zostanie cała warstwa ścieralna nawierzchni, a także naprawione zostaną spękania.
Rozebrane zostaną też nigdy nieuruchomione punkty poboru opłat. Największy z nich, przy węźle Pruszków, zostanie zamieniony w miejsce kontroli i ważenia pojazdów. W przyszłości nad nim powstanie estakada linii kolei dużych prędkości. Co ciekawe, autostrada ma być „samowystarczalna energetycznie”. Posłużą do tego instalacje OZE, które zasilą m.in. oświetlenie i monitoring.
Jak podzielono prace?
Odcinek A, realizowany przez Budimex, zacznie się na węźle Łódź Północ i będzie biegł do miejscowości Łyszkowice. To 24,4 km trasy znajdującej się w województwie łódzkim. Do granicy z Mazowszem pracować będzie Strabag (21,8 km).
Dwa następne odcinki:
- granica województwa – Grodzisk Mazowiecki (25,4 km),
- Grodzisk Mazowiecki – Konotopa (17,2 km),
również zrealizuje Strabag.
Wszystkie odcinki mają już decyzję ZRID, co oznacza, że prace można – po podpisaniu umowy – rozpoczynać od razu. Pierwotnie planowano, że umowy zostaną podpisane wcześniej, w połowie maja. Ze względu na zaskarżenie wyników postępowania terminy przesunięto.
Redaktor Forsal.pl, absolwent Uniwersytetu Warszawskiego. Specjalizuje się w tematach związanych z inwestycjami oraz transportem. Od lat obserwuje wielkie budowy, opisuje rynek nieruchomości, a także zawiłości systemu transportowego.
Autor reportażu "Żarnowiec. Sen o polskiej elektrowni jądrowej" nagrodzony Grand Press 2023 w kategorii książka reporterska roku. Finalista m.in. Pomorskiej Nagrody Literackiej oraz konkursu dziennikarskiego "Biały Kruk".
