Forsal logo

1468 dziennikarzy z ponad 60 krajów musiało opuścić swoje państwa w ciągu ostatnich pięciu lat

Tel,Aviv,,Israel,,March,4,,2026,Combat,Helmets,And,Bulletproof
1468 dziennikarzy z ponad 60 krajów musiało opuścić swoje państwa w ciągu ostatnich pięciu lat/Shutterstock
W obliczu międzynarodowych napięć politycznych i związanych z bezpieczeństwem, liczba krajów, z których dziennikarze zostali zmuszeni do ucieczki, podwoiła się w ciągu pięciu lat – wynika z danych Reporterów bez Granic (RSF). W ostatnich 5 latach 1468 dziennikarzy z ponad 60 krajów opuściło swoje państwa z powodu gróźb, więzienia lub ryzyka śmierci.

Ponad 1400 dziennikarzy z 60 państw zmuszonych do ucieczki

Z danych organizacji Reporterzy bez Granic (RSF) wynika, że ostatnich 5 latach 1468 dziennikarzy z ponad 60 krajów opuściło swoje państwa z powodu gróźb, więzienia lub ryzyka śmierci. Liczba krajów, z których dziennikarze musieli wyjechać wzrosła z 19 w 2021 roku do 40 w 2025 roku. Jednocześnie, w tym samym okresie, liczba dziennikarzy na uchodźstwie, którzy otrzymali pomoc od RSF, pozostała wysoka: 235 w 2021 roku i 243 w 2025 roku.

W ciągu tych pięciu lat RSF udzielili pomocy 1468 dziennikarzom z ponad 60 krajów. W tej grupie było m.in. 677 Afgańczyków, 160 Rosjan i 101 dziennikarzy z Mjanmy. Jak dodaje organizacja, co najmniej jeden dziennikarz został zmuszony do wyjazdu w 65 krajach, a w 20 państwach liczba ta przekroczyła 10.

To porażająca liczba, ale stanowi ona zaledwie ułamek znacznie większego zjawiska. A gehenna tych reporterów na tym się nie kończy: wymuszenia, deportacje i nadużycia administracyjne są dla wielu z nich codziennością po tym, jak zostali zmuszeni do ucieczki – ocenia analityk danych RSF i szef Światowego Indeksu Wolności Prasy, Vianney Loriquet.

Wojny i zorganizowana przestępczość zmuszają dziennikarzy do emigracji

W ocenie RSF wpływ na zwiększające się liczby uciekających dziennikarzy ma kryzys bezpieczeństwa i kryzys polityczny w wielu regionach świata. Przykładowo, w Ameryce Łacińskiej kluczową rolę odgrywa niestabilność instytucjonalna, presja ze strony karteli narkotykowych na niezależne dziennikarstwo oraz represje ze strony autorytarnych reżimów. Tylko od 1 stycznia 2026 roku w Meksyku, Kolumbii i Gwatemali zamordowano już sześciu dziennikarzy. Aby uniknąć podobnego losu, dziesiątki zdecydowało się na ucieczkę.

Jednak to Afganistan, szczególnie po upadku Kabulu i przejęciu władzy przez Talibów w sierpniu 2021 r., stał się globalnym epicentrum emigracji dziennikarzy. W ciągu pięciu lat 677 afgańskich dziennikarzy uciekło z kraju dzięki wsparciu RSF. Obecnie rozproszeni są po 28 krajach i reprezentują jeden z największych exodusów niezależnych dziennikarzy w najnowszej historii.

Według danych RSF dotyczących pomocy, szczyt wyjazdów nastąpił w 2022 roku, kiedy 183 afgańskich dziennikarzy zostało zmuszonych do emigracji – wyjaśnia organizacja.

Kreml prześladuje dziennikarzy za granicą, a birmańska junta ucisza media

Kolejną znaczącą grupą uciekających są rosyjscy dziennikarze. Choć w sumie od 2021 roku 160 rosyjskich dziennikarzy otrzymało pomoc od RSF w ucieczce, to łączna liczba pracowników mediów, którzy musieli opuścić kraj, może być nawet dziesięciokrotnie wyższa.

Jednak pomimo ucieczki, niezależni, rosyjscy dziennikarze będący jednym z ostatnich źródeł prawdziwych informacji dla obywateli swojego kraju, nie mogą czuć się bezpiecznie. Między lutym 2022 r. a wrześniem 2025 r. 66 pracowników mediów zostało aresztowanych lub skazanych zaocznie przez władzę w Moskwie z powodu swojej pracy.

Od zamachu stanu w lutym 2021 roku birmańska junta wojskowa prowadzi bezlitosne represje wobec prasy. Siedmiu dziennikarzy i działaczy na rzecz wolności prasy zostało zabitych. W sumie około 300 birmańskich dziennikarzy szukało schronienia w Tajlandii, aby uciec od panującego tam terroru.

Kiedy dziennikarz jest zmuszony do ucieczki ze swojego kraju, wygnanie nie kładzie kresu zagrożeniom. Niepewne warunki życia, izolacja i represje transnarodowe często potęgują trudności administracyjne i językowe, z jakimi boryka się kraj przyjmujący – wskazuje Victoria Lavenue, szefowa biura pomocy RSF.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło: forsal.pl
Aleksandra Kiełczykowska
Aleksandra Kiełczykowska

Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową. 

Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże. 

Zobacz wszystkie artykuły tego autoraProkuratura wszczęła dwa śledztwa w sprawie Warszawskiego Szpitala Południowego. Chodzi o oszustwo i nadużycie »
Zapisz się na newsletter
Zapraszamy na newsletter Forsal.pl zawierający najważniejsze i najciekawsze informacje ze świata gospodarki, finansów i bezpieczeństwa.

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj