Dążenie USA do kontroli nad Strefą Gazy
"Promując przejęcie przez USA trwałej kontroli nad Strefą Gazy po wygonieniu (stamtąd) Palestyńczyków, amerykański prezydent popiera wizję rasistowskiej i supremacjonistycznej skrajnej prawicy izraelskiej, i zapowiada zbrodnię wojenną" - pisze "Le Monde" w artykule redakcyjnym. Jak wyjaśnia, taką zbrodnię stanowiłoby przymusowe przemieszczenie Palestyńczyków z terytorium Strefy Gazy.
Polityka siły i dławieniu narodu
Dziennik ostrzega, że "trwały pokój można osiągnąć tylko przez kompromis", a nie przez "zdławienie narodu, jakkolwiek nie byłby on słaby". W ocenie "Le Monde" Trump "jest przekonany, że siła, jaką włada od powrotu do Białego Domu, ma pierwszeństwo nad wszystkim".
Jednak takie właśnie przekonanie - zauważa dziennik - popchnęło już w przeszłości "inną administrację republikańską" w Stanach Zjednoczonych, po 11 września 2001 roku, do "wojowniczego awanturnictwa na Bliskim Wschodzie". Efektem było nadszarpnięcie wizerunku USA i strata tysięcy żołnierzy. Trump wszedł do polityki, krytykując te błędy, a teraz "broni neoimperializmu", ryzykując wprowadzenie swego kraju na "krwawe koleiny" znane z przeszłości - ostrzega "Le Monde".(PAP)
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
