Liczba nielegalnych przekroczeń granicy
Brunner podkreślił, że w pierwszych sześciu miesiącach br. odnotowano znaczny spadek nielegalnych przekroczeń granicy z UE. Z danych zebranych przez unijną agencję Frontex wynika, że było ok. 49 tys. takich przypadków.
Zdaniem komisarza są to pierwsze widoczne efekty obowiązywania nowych przepisów dotyczących migracji i azylu.
- Jeśli chodzi o migrację, to odrobiliśmy pracę domową w Unii Europejskiej i widzimy, że to przynosi efekty. Najnowsze dane pokazują spadek liczby nielegalnych przekroczeń granicy o 37 proc. w pierwszym półroczu 2026 roku w porównaniu z pierwszym półroczem 2025 roku. To bardzo znaczący wynik. W ciągu poprzednich dwóch lat odnotowaliśmy spadek łącznie o 55 proc., czyli średnio około 27 proc. rocznie - powiedział Brunner.
"Dyplomacja migracyjna"
Sukces przypisał on nie tylko reformie, ale także „dyplomacji migracyjnej” i współpracy z krajami trzecimi, takimi jak Turcja i Libia. - To właśnie na tym będziemy koncentrować się w najbliższych tygodniach i miesiącach. Oczywiście zajmowaliśmy się tym już wcześniej, ale teraz będzie to jeden z głównych priorytetów - powiedział.
Jak zaznaczył, praktycznie we wszystkich państwach UE krajowe przepisy zostały już dostosowane do paktu o migracji i azylu. - Oczywiście w niektórych przypadkach pojawiły się pewne trudności, np. w Danii wystąpiło niewielkie opóźnienie, ponieważ utworzono tam nowy rząd, co było przyczyną zwłoki. Zasadniczo krajowe przepisy są już jednak dostosowane - powiedział.
Mechanizm obowiązkowej solidarności
Brunner został poproszony o odniesienie się do niechęci niektórych krajów, w tym Polski, Czech i Węgier, do wdrażania niektórych zapisów paktu.
Kontrowersje dotyczą tzw. mechanizmu obowiązkowej solidarności, którego celem jest wsparcie państw członkowskich znajdujących się pod szczególną presją migracyjną, takich jak Grecja, Włochy, Hiszpania i Malta. Każde państwo unijne ma obowiązek pomóc takim krajom, ale może wybrać, w jakiej formie. Może relokować migrantów z tych krajów na własne terytorium, zapewnić wsparcie finansowe lub udzielić wsparcia operacyjnego, np. poprzez wysłanie personelu, sprzętu lub pomóc w prowadzeniu procedur azylowych czy organizacji powrotów.
Brunner odpowiedział, że współpraca z Polską, Czechami i Węgrami układa się dobrze. - Współpracujemy z tymi państwami członkowskimi i staramy się wspierać je we wdrażaniu nowych przepisów. Jak dotąd nie otrzymaliśmy sygnałów o trudnościach związanych z samym procesem implementacji - dodał.
Odnosząc się do mechanizmu obowiązkowej solidarności, komisarz zapewnił, że dotychczasowe zaangażowanie Polski i Czech w pomoc uchodźcom będzie kluczowym czynnikiem przy ocenie, czy te kraje muszą wnieść wkład w pomoc państwom pod presją mogracyjną.
- Kraje te przyjęły na siebie ogromną odpowiedzialność i znaczne obciążenia związane z przyjęciem uchodźców z Ukrainy. Jest to brane pod uwagę przy stosowaniu zasad solidarności przewidzianych w pakcie - zaznaczył.
Wyłączenie Polski z mechanizmu
Polska została na pierwszy rok wyłączona z obowiązku uczestnictwa w mechanizmie solidarnościowym.
- W przypadku Czech i Polski istnieją pewne elementy paktu, które leżą w ich interesie, np. system Eurodac – powiedział również Brunner.
Eurodac to unijny system informatyczny służący do porównywania odcisków palców i innych danych biometrycznych osób ubiegających się o azyl oraz niektórych cudzoziemców przekraczających granice UE. Jego głównym celem jest ustalenie, które państwo członkowskie jest odpowiedzialne za rozpatrzenie wniosku o azyl.
Nie odpowiedział jednak na pytanie, czy Komisja Europejska zamierza w przyszłości podjąć działania prawne wobec krajów, jeśli ich rządy nie zastosują się do przepisów paktu.
Reforma systemu EES
Komisarz w wywiadzie zwrócił uwagę na inne aspekty reformy dotyczącej migracji i azylu, w tym wprowadzenie w UE tzw. Systemu Wjazdu/Wyjazdu (EES). To unijny elektroniczny system rejestrujący przekroczenia granic zewnętrznych strefy Schengen przez obywateli państw trzecich.
Jak mówił, w ciągu pierwszych ośmiu miesięcy w systemie zarejestrowano ok. 110 mln osób. Pozwolił on na odmowę wjazdu do UE 45 tys. osób posługujących się fałszywymi dokumentami oraz ok. 1,1 tys. osób stanowiących zagrożenie dla bezpieczeństwa Wspólnoty, w tym handlarzom ludźmi. Brunner ocenił, że w większości punktów granicznych system działa bardzo dobrze.
- Wszystko działa bardzo dobrze. W Austrii – choć uczciwie mówiąc ma właściwie tylko jeden główny węzeł (hub transportowy – PAP) – działa. W Niemczech (system) działa. W Polsce działa bardzo dobrze. (…) Oczywiście zdajemy sobie sprawę z wyzwań występujących na niektórych małych lotniskach. (…) Dotyczy to również małych wysp i znajdujących się na nich niewielkich lotnisk, gdzie presja jest większa i odpowiednie przygotowanie jest po prostu trudniejsze – powiedział.
Kontrole graniczne wewnątrz systemu Schengen
Komisarz został też zapytany o kontrole graniczne, które wciąż prowadzone są na wewnętrznych granicach UE, m.in. w Niemczech i Austrii. Wezwał do ich zniesienia. - Sądzę, że nadszedł czas, aby pozbyć się wewnętrznego systemu kontroli granicznej – powiedział, argumentując, że granice zewnętrzne UE obecnie są chronione lepiej.
Tymczasowa ochrona uchodźców z Ukrainy
Brunner odniósł się też do decyzji UE o przedłużeniu tymczasowej ochrony dla uchodźców z Ukrainy do 2028 roku.
- Zdecydowano o przedłużeniu tymczasowej ochrony do 2028 roku, aby zapewnić poczucie bezpieczeństwa zarówno Ukraińcom, jak i państwom członkowskim. Jednocześnie – i było to omawiane z państwami członkowskimi najbardziej dotkniętymi tą sytuacją, takimi jak na przykład Czechy i Polska – postanowiono nieco zawęzić zakres tej ochrony. Ma ona obejmować wszystkich z wyjątkiem osób będących w wieku poborowym do wojska. Wiecie już o tym. Takie rozwiązanie uzgodniliśmy zarówno z państwami członkowskimi, jak i ze stroną ukraińską. Uwzględnia ono również potrzeby obronne Ukrainy - powiedział.
Jednocześnie zaapelował do państw UE o przygotowanie długofalowych strategii integracji Ukraińców na rynkach pracy po zakończeniu okresu ochrony tymczasowej.
- Jeśli chodzi o okres przejściowy i to, co stanie się po zakończeniu obowiązywania tymczasowej ochrony, zwracamy się do państw członkowskich z prośbą, aby już teraz zaczęły się nad tym zastanawiać. Rok 2028 nadejdzie szybciej, niż nam się wydaje. Zachęcamy (te państwa) do opracowania sposobów na włączenie osób korzystających obecnie z tymczasowej ochrony do ich krajowych systemów pobytowych. Polska wykonała już w tym zakresie bardzo dobrą pracę, podobnie jak wiele innych państw członkowskich - zaznaczył.
Z Brukseli Łukasz Osiński
Redaktor i wydawca strony głównej, z redakcjami Grupy Infor (Forsal.pl, Dziennik.pl, GazetaPrawna.pl, Infor.pl, ZdrowieGO.pl) związany od 2010 roku. Zajmuje się tematyką stosunków międzynarodowych, polityki gospodarczej i technologicznej, bezpieczeństwa, a także psychologią, zarządzaniem i pracą. Wcześniej zajmował się naukowo teoriami społeczeństwa sieci.
