Prokuratura wszczęła dwa śledztwa w sprawie warszawskiego Szpitala Południowego
Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła w poniedziałek dwa niezależne od siebie śledztwa w zakresie stwierdzonych nieprawidłowości w funkcjonowaniu SOR Warszawskiego Szpitala Południowego. Pierwsze śledztwo dotyczy oszustwa na kwotę 558 tys. 558,70 zł.
Jak w komunikacie poinformowała warszawska Prokuratura Okręgowa, do oszustwa doszło poprzez wprowadzenie w błąd, co do rzeczywistego czasu pracy wykonywanej w ramach świadczeń zdrowotnych podczas pełnionych dyżurów lekarskich w Szpitalnym Oddziale Ratunkowym oraz Oddziale Anestezjologii i Intensywnej Terapii. Chodzi także o wystawianie faktur z zawyżoną kwotą należnego wynagrodzenia w oparciu o nierzetelne dane dotyczące ilości przepracowanych godzin, czym działano w celu osiągnięcia korzyści majątkowej na szkodę Warszawskiego Szpitala Południowego.
Drugie śledztwo dotyczy nadużycia uprawnień przez funkcjonariusza publicznego. W tym śledztwie chodzi o niedopełnienie obowiązków w zakresie braku stosownego nadzoru nad prawidłowym funkcjonowaniem SOR-u. W szczególności dotyczy to kwestii przyjmowania pacjentów w sposób niezgodny z zasadami triażu i bez oparcia na przesłankach medycznych, a także zatrudnienia, zatwierdzania i wypłaty wynagrodzenia dla osoby pełniącej funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego.
Mówimy o przekroczeniu uprawnień, przede wszystkim o niedopełnieniu obowiązków funkcjonariuszy publicznych z warszawskiego ratusza, którzy będąc odpowiedzialni za nadzór nad tym szpitalem, nie dopełnili odpowiednich warunków w zakresie cyklicznych kontroli i weryfikacji funkcjonowania tego szpitala pomimo przychodzących do nich formalnych i nieformalnych informacji – przekazał podczas poniedziałkowej konferencji rzecznik Prokuratury Okręgowej w Warszawie prok. Piotr Antoni Skiba.
Prokuratura zapowiada: do postępowań dołączy CBA
Jak informowała w komunikacie prokuratura, do prowadzenia obu postępowań wyznaczono dwuosobowy zespół prokuratorów. Jednocześnie trwają działania zmierzające do powierzenia prowadzenia poszczególnych czynności Centralnemu Biuru Antykorupcyjnemu.
Do chwili obecnej do Prokuratury Okręgowej w Warszawie wpłynęły cztery zawiadomienia o podejrzeniu popełnienia przestępstwa, w tym zawiadomienie Warszawskiego Szpitala Południowego i trzy zawiadomienia posłów na Sejm RP – poinformowano.
Aktualnie prokuratura skupia się na zgromadzeniu w najkrótszym czasie maksymalnej ilości dokumentacji z Warszawskiego Szpitala Południowego, innych jednostek leczniczych i samorządowych oraz na ustaleniu listy świadków i ustalenia kolejności ich przesłuchań. Co więcej, pierwotna kwalifikacja i zakres obu postępowań może ulec rozszerzeniu.
Skiba przekazał, że konieczne będą przesłuchania powyżej 50 osób, w tym zarządu szpitala, dyrekcji, rady nadzorczej, osób z warszawskiego ratusza. – Bierzemy pod uwagę, że liczba tych materiałów, które będą do nas cyklicznie spływały, będzie powodowała, że konieczne będzie rozszerzenie i powołanie specjalnego zespołu śledczego – dodał.
Nieprawidłowości w warszawskim szpitalu
Postępowania wyjaśniające wszczęto po publikacji portalu Zero.pl dotyczącej lekarza Dawida Kacprzyka. Według ustaleń serwisu, Kacprzyk pełniąc funkcję koordynatora Szpitalnego Oddziału Ratunkowego w Szpitalu Południowym oraz będąc radnym Koalicji Obywatelskiej w warszawskim Ursusie, miał on w trakcie specjalizacji z anestezjologii uzyskać w ubiegłym roku wynagrodzenie sięgające 1,6 mln zł. Portal informował również o możliwym uprzywilejowanym traktowaniu polityków KO, którzy na kierowanym przez niego oddziale mieli być przyjmowani poza kolejnością, a niezbędne badania wykonywano im niemal natychmiast po rejestracji. Portal informował też o istnieniu specjalnego pokoju, w którym na udzielenie świadczeń mogli czekać politycy KO.
W poniedziałek Kacprzyk zrezygnował z członkostwa w Koalicji Obywatelskiej, a kilka dni później zrzekł się mandatu radnego. Przekazał również szpitalowi pół miliona złotych, które wcześniej zostały mu wypłacone, lecz ze względu na problemy księgowe placówka musiała zwrócić te środki.
Obecnie w Szpitalu Południowym prowadzone są kontrole zlecone przez warszawski ratusz oraz Narodowy Fundusz Zdrowia. Własne postępowanie prowadzi Naczelna Izba Lekarska. Działania szpitala skontroluje również Państwowa Inspekcja Pracy. Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski podjął decyzję o odwołaniu zarządu i rady nadzorczej szpitala.
Redaktorka Forsal.pl. Absolwentka stosunków międzynarodowych ze specjalizacją bezpieczeństwo i studia strategiczne na Uniwersytecie Warszawskim, a z pasji dziennikarka. W przeszłości związana z Polską Press i Polską Agencją Prasową.
Specjalizuje się w tematach związanych z bezpieczeństwem krajowym i międzynarodowym oraz tematyką społeczną. Od lat przygląda się przestrzeganiu praw człowieka w Polsce i na świecie. W wolnym czasie ogląda mecze siatkówki i czyta kolejne reportaże.
